środa, 11 września 2013

Bourjois Color Boost- moje ulubione pomadki

Jeszcze nie dawno usta malowalam tylko bezbarwnym blyszczykiem, ale kilka lat temu zaczelam ogladac filmiki na YT i czytac blogi i sie zaczelo... Kosmetykow przybywalo i przybywalo. Pomadki to jedne z moim ulubionych kosmetykow.
Niedawno kupilam 3 pomadki w kredce Bourjois Color Boost i okazaly sie one moim ulubiencem. Kosztowaly one £7,99, ale ja zakupilam je w promocji 3 za 2.
Pomadki te nie wysuszaja ust, lekko je nawilzaja. Kolor mozna stopniowac nakladajac kolejne warstwy. Maja filtr SPF15, sa latwe w aplikacji i dosyc dlugo sie utrzymuja na ustach. Ciemniejsze odcienie nawet po zmyciu sie z ust dalej je lekko zabarwiaja. Znikaja rownomiernie, nie podkreslaja suchych skorek, mala ladny delikatny zapach. Kredki sa wysuwane, w plastikowym opakowaniu.
Pomadki te wystepuja w 4 kolorach:
- 01 Red Sunrise,
- 02 Fuchsia Libre,
- 03 Orange Punch,
- 04 Peach on the Beach
Ja posiadam  01,02 i 04.



Co mowi producent?
¨Błyszcząca, ale transparentna pomadka nowej generacji Color Boost doda Twoim ustom blasku i optycznie je powiększy.
Formuła pomadki Color Boost idealnie gładko się rozprowadza, pozostawiając na ustach przeźroczystą warstwę, która pięknie ożywia naturalny kolor ust. Lekka i nieklejąca konsystencja sprawia, że noszenie pomadki jest prawdziwą przyjemnością.
Kolory są trwałe, a pomadka nie zostawia smug!
Wzbogacona ekstraktem z jedwabiu, zapewnia komfort i nawilżenie do 10 godzin.¨


Od gory  Peach on the Beach, Red Sunrise, Fuchsia Libre.



Od lewej Fuchsia Libre, Red Sunrise, Peach on the Beach.


Wrzuce fotki jak wygladaja te pomadki na moich cienkich ustach. Prosze nie zwracac uwagi na moje baby hair hehe.

Fuchsia Libre

Red Sunrise

Peach on the Beach

Polecam i zaluje, ze nie ma wiecej kolorow tych kredek.


Pozdrawiam
Tajka


9 komentarzy:

  1. Peach on the Beach jest cudny! i do tego świetna nazwa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fuchsia i peach świetnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne kolorki!
    Lubię takie pomadki, choć tych z Bourjois jeszcze nie miałam. Mam za to podobną, tylko z Clinique, i bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja spaszylam duzo dobrego o clinique i o astor ale nie mam potrzeby wyprobowania bo bourjois mi w zupelnosci wystarcza

      Usuń
  4. fuksja i peach absolutnie cudowne :)

    OdpowiedzUsuń