czwartek, 31 października 2013

Magazyny kobiece w UK i dodatki.

Post na szybko, zeby pokazac dziewczynom mieszkajacym w UK, ze w magazynie Elle w cenie £4 mozna wybrac sobie jeden z 3 blyszczykow Benefit o pojemnosci 6,5ml. Ja wybralam sobie Coraliste. Wzielam tez In Style ( ta gazeta jest na polkach juz chyba miesiac) z mini zestawem do pielegnacji  twarzy firmy Ren za £2. W jednym z magazynow mozna dostac samoopalacz St. Tropez, ale ja samoopalaczy nie lubie ;).




Pozdrawiam 
Tajka

środa, 30 października 2013

Trzy balsamy do ust, jeden ulubieniec.

Dzis pokaze wam moje 3 balsamy do ust, jedne lubie wiecej, inne mniej. Nie bede sie zbytnio rozpisywac na ich temat, bo sama nie lubie czytac co producent mowi, jaki produkt ma sklad itp., poza tym jak juz pewnie wiecie pisarka nie bede ;). Na poczatek przedstawie wam produkt do ust, ktory jest bardzo popularny na amerykanskim You Tube- Maybelline Baby Lips w odcieniu Pink Punch.

Baby Lips to pomadka nawilzajaca, moja wersja jest koloru rozowego. Wedlug mnie nie jest to jakis swietnie nawilzajacy produkt. Zeby kolor ladnie wygladal na ustach, musza byc one wypielegnowane. Moje usta zamiast nawilzac odrobine wysusza. Uzywam jej tylko jak nie mam czasu malowac ust przy lusterku, bo sie spiesze. Kolor ma ladny, ale musze dobre kilka razy mazac nia po ustach. Pachnie cukierkowo, ale nie jakos mocno. Smaku nie ma.
Cena £2.99  za 4,4g
Zakupu nie zaluje, bo chcialam sprawdzic o co to cale halo, ale ponownie nie kupie.



Kolejnym balsamem jest Balmi Cube Lip Balm w wersji Raspberry.

Kupilam ten balsam, zeby nawilzac moje usta w ciagu dnia, kiedy jestem poza domem. Ma on doczepiony sznureczek i mozna go uzywac jako bryloczka do kluczy, poza tym ma fajne opakowanie. Nawilza moje usta lepiej niz poprzednik. Pieknie pachnie, dosyc mocno malinowo, usta maja troche sztuczny malinowy posmak, ale nie na dlugo. Lubie ten balsam, ale jest on bardziej uzupelnieniem mojej pielegnacji ust niz jej glownym skladnikiem. Ma SPF15 i UVA co jest duzym plusem.
Cena £ 4.99 za 7g

Polecam :)

A teraz moj ulubieniec Nivea Lip Butter w wersji Raspberry Rose. Swietnie nawilza usta, zazwyczaj uzywam go na noc i rano budze sie z gladkimi ustami. Ma fajna konsystencje, jednak wole maselka niz uczucie smarowania sie wazelina. Pachnie ladnie malinowo. Nie ma smaku. Jest to najlepszy produkt do ust, ktory uzywalam do tej pory. Mialam tez wersje caramel i chyba ona m bardziej odpowiadala, ale gdzies sie zapodziala. Nastepnym razem kupie wersje macadamia.
Cena £2.25 za 16g



Bardzo polecam. 

Moze kiedys sprobuje slynnego Tissane albo Korres, ale na razie jestem zadowolona z tego co mam.

Pozdrawiam
Tajka

poniedziałek, 28 października 2013

Jak moim panzokciom pomogla odzywka Rimmel Nail Rescue 14 Day Nail Treatment

Wstyd sie przyznac, ale przez wiele lat (mysle ze z 13) obgryzalam paznokcie. Tak okropny nawyk, wiem ale jakos zawsze nie moglam sie zebrac w sobie w z nim wygrac. Jednak niecale dwa lata temu zaczelam ogladac duzo kanalow urodowych na You Tube i stwierdzilam, ze kobiecie w moim wieku nie wypada miec tak okropnych dloni. Z dnia na dzien przestalam...
Szukalam jakiejs dobrej odzywki i dosyc szybko trafilam na Rimmel Nail Rescue 14 Day Nail Treatment. To bylo moje wybawienie. Jak mozecie sie domyslac po tylu latach maltretowania paznokci nie byly one w najlepszym stanie, lamaly sie i oczywiscie plytka byla baaardzo krotka.
Producent zaleca nakladac kolejne warstwy przez tydzien ( pierwszy dzien 1 warstwa, drugi dzien kolejna itd.) pozniej zmyc i kolejny tydzien robic to samo. Mniej wiecej trzymalam sie zalecen, tylko odzywka zostala ze mna jako base coat. Wysycha bardzo szybko, jest przezroczysta. Moje paznokcie staly sie mocniejsze i praktycznie sie nie lamia (pewnie jak skoncze pisac tego posta to je zlamie :P), jak na moje mozliwosci sa dlugie. Niestety plytka jest bardzo krotka i mysle ze nie wydluzy sie.




Sklad:
ETHYL ACETATE, BUTYL ACETATE, NITROCELLULOSE, TOSYLAMIDE/FORMALDEHYDE RESIN, ISOPROPYL ALCOHOL , ACETYL TRIBUTYL CITRATE , ALCOHOL DENAT., AQUA/WATER/EAU, FORMALDEHYDE , CAMPHOR, ETOCRYLENE, POLIVINIL BUTYRAL, STYRENE/ACRYLATES COPOLIMER.

[May Contain/Peut Contenir/+/-: D&C RED NO. 6 BARIUM LAKE (CI 15850), D&C YELLOW NO. 11 (CI 47000)]


Rimmel zmienilo szate graficzna tej odzywki i nazwe na Rimmel London Nail Nurse Rescue. Nowej wersji jeszcze nie mialam, wiec nie wiem czy cos w niej zmienili.
Cena w Boots to okolo £4,59. Odzywka ma 12ml.

Pokaze wam moje paznokcie zanim zaczelam uzywac tej odzywki... widoki sa okropne wiec delikatni niech zamkna oczy:P. Fragmenty wyciete ze starych zdjec, wiec jakosc beznadziejna.


I zdjecia moich paznokci obecnie. Tutaj zmylam bardzo ciemny lakier ( Essie- Bahama Mama) i troszke mi zafarbowal plytke. 




Paznokcie pomalowane odzywka Rimmel Nail Rescue.



Zdecydowanie polecam. Teraz dla odmiany sprobuje odzywki Eveline 8w1, ale na pewno wroce do tej z Rimmel.

Pozdrawiam
Tajka

piątek, 25 października 2013

Moje cienie Inglot


Niedawno bylam w Polsce po dluuugiej nieobecnosci mialam dluga liste zakupow kosmetycznych, ale najwazniejszym jej punktem byla paletka Inglot Freedom System. Dawno temu mialam 3 cienie z tej firmy, ale to bylo za czasow malowania palcem albo pacynka. Byly one swietnie napigmentowane, tak dobrze, ze malujac sie pieknym fioletem wygladalam jakby mnie ktos pobil. Paletka 3 cieni zaginela gdzies w czasie licznych przeprowadzek. Odkad zaczelam interesowac sie makijazem myslalam, zeby kupic jakies cienie Inglot, jednak nigdy nie bylo okazji, bo w Polsce nie bylo mnie dobre kilka lat. Na blogach szukalam kolorow, ktore chcialabym posiadac, zeby nie dostac oczoplasu w trakcie zakupow. Jednak czesc z mojej listy okazala sie bardzo podobna do cieni, ktore juz posiadam, wiec wybralam inne. Chcialam kupic paletke okraglych cieni, ale niestety Inglot odchodzi od ich sprzedazy i w moim miescie wiekszosci popularnych kolorow nie bylo. Mam wiec 5 kolek i 5 prostokatow. 


SWATCHE BEZ BAZY

420- pearl- perlowy szary fiolet, pieknie napigmentowany
445- pearl- perlowy sredni fiolet, super pigmentacj
144- amc shine- sredni roz wpadajacy troszke w brzoskwinie, troszke mniej napigmentowany, ale nie jest zle
117- amc shine- cien ktory w opakowaniu wyglada na baby blue a w rzeczywistosci to sliczny turkus o dobrej pigmentacji
316- matte- matowy zielony troche wpada w turkus, dobrze napigmentowany


407- pearl- perlowa pomaranczowa brzoskwinia ze zlotym polyskiem, dobrze napigmentowany
378- matte- matowy ciemny braz wpadajacy w szarosc, jak na mat dobrze napigmentowany, ale na razie ucze sie malowac matowymi cieniami
337- matte- jasny matowy braz, w sam raz na cala powieke
355- matte- jasny bez, perfekcyjny pod luk brwiowy
456- double sparkle- bez ze zlotymi drobinkami, srednio napigmentowany, super do makijazu  1 cien + kreska, czyli cos dla leniwcow




Z cieniami Inglot dobrze sie wpolpracuje, jak dla mnie bardzo podobnie jak z cieniami MAC. Wydaje mi sie jednak, ze cienie Mac maja bardziej kremowa konsystencje i oczywiscie wyzsza cene. Za prostokaty zaplacilam 13zl a za kolka 10zl, paletka kosztowala 21zl. 
Teraz chcialabym skompletowac paletke cieni MAC, na razie mam 5. Zastanawiam sie tylko nad tym czy warto inwestowac w paletke (opakowanie) z tej firmy, czy szukac innego rozwiazania.

Cienie Inglot na pewno jeszcze kupie, ale to moze jak bede w polsce za pol roku:)

Pozdrawiam
Tajka



czwartek, 24 października 2013

Corka ogolila mi glowe? ;)

Od dobrych kilku lat nie robilam nic z wlosami, podcielam je moze 3 razy i tyle. Ostatnio chcialam jakis zmian w moim wygladzie... niestety 10kg nie strace bez pracy, a z wlosami zawsze mozna cos zrobic na szybko ;) . Na wszelkie farby mam uczulenie, wiec od 4 lat nie farbuje wlosow. Krotkie wlosy strasznie mnie denerwowaly, musialam je ukladac, prostowac itp. Wpadlam wiec na pomysl ogolenia boku glowy tak jak Cher Lloyd ;). Wyszlo jak wyszlo, nie jest zle... chyba.




Jest OK, czy kupic peruke :P??

Pozdrawiam
Tajka

środa, 23 października 2013

Zdobycze z Polski

Wczoraj wrocilam z urlopu w Polsce, nie bylo mnie tam prawie 3 lata, wiec odrobinke sie stesknilam. Tydzien minal baaardzo szybko, szczegolnie ze pojechalam na wesele. A juz w lipcu kolejne :).
W planach mialam wieksze zakupy kosmetyczne, ale jako ze od niedawna jestem bezrobotna to musialam skrocic sobie liste o 2/3 ;). Zazwyczaj blogerki przywoza z Polski duzo pielegnacji, ale ja fanka smarowania, scierania, wklepywania itp nie jestem, wiec kremy i peelingi mnie srednio kusza.

Przejdzmy do zakupow...


Na lotnisku wstapilam do MAC. W przyszlym miesiacu planowalam kupic Blot Powder, ale wzielam teraz, bo zawsze to zaoszczedzone £2,5. Chcialam kupic cien Patina, ale niestety nie mieli. Kupilam wiec ulubiony cien Tanya Burr z YT ;) Sketch. Puder kosztowal £17,50 a cien £10,50.

Nigdy nie mialam lakierow Wibo, wiec wzielam jeden na wyprobowanie. Eyebrow Stylist wzielam, zeby uzywac go jak nie mam czasu na bawienie sie cieniami. O odzywce 8 w 1 bylo tak glosno w blogosferze, ze musialam ja wyprobowac. 

Odrobine pielegnacji ;)


Kupilam tez grzebien do tapirowania wlosow, bo teraz jak ogolilam bok mysle, ze mi sie przyda. Swieczka miala byc na prezent dla kogos ale jakos wyszlo, ze zostala u mnie.


I najwazniejszy zakup :D. Paletka cieni Inglot. Pokaze ja dokladniej na blogu juz niedlugo.


Pozdrawiam
Tajka

niedziela, 13 października 2013

Wykonczeni i staruszkowie


Odkad zaczelam prowadzic bloga, w koncu zaczelam zuzywac kosmetyki. Zaczelam sie balsamowac, peelingowac itp. Pewnie milion razy rzadziej niz wy to robicie, ale dla mnie to i tak sukces. Zuzywanie kolorowki idzie mi duzo latwiej, bo malowanie sie jest dla mnie przyjemnoscia a pielegnacja przymusem. 

Przejdzmy do wykonczonych:


*LOréal Paris Skin Perfection 3 in 1 Purifying Micellar Solution- moj ulubieniec. Pieknie zmywa nawet najbardziej trwaly makijaz, nie rozmywa go po calej twarzy. Ma przyjemny zapach. Cena w promocji tez jest przystepna, a promocje na niego co chwilke. Jedyny minus to jego wydajnosc, wystarcza mi na okolo 3-4 tygodnie. Chociaz teraz zaczelam zmywac makijaz zelem do mycia twarzy i mysle ze plyn micelarny starczy mi na dluzej.
*TRESemme Vitamin E Moisture Rich Conditioner- ogromna półlitrowa odzywka do wlosow. Dobra, ale nie robi WOW na glowie, ulatwia rozczesywanie i sprawia, ze wlosy sa miekkie i mile w dotyku. Mialam ja strasznie dluuuugo i wiem, ze juz nie kupie takiej ogromnej odzywki, bo mnie strasznie nudzi uzywanie ciagle tego samego.
*Garnier Clean & Fresh Cleansing Wash- zel do mycia twarzy. Jest dosyc tani, ale spelnia moje oczekiwania jesli chodzi o oczyszczanie twarzy. Makijaz tez dobrze zmywa, nie sciaga mojej skory. niektorzy mowia, ze wysusza, ale przy mojej tlustej cerze tego nie zauwazylam.
*Radox Shower Gel Revive Mandarin- zel pod prysznic. Ladnie pachnie, myje nie wysusza i jest tani. Ja za kazdym razem kupuje inny zel, wiec pewnie go juz nie kupie.

*Soap ang Glory body butter- masla do ciala, ktore dostalam gdy odchodzilam na macierzynski 3 lata temu ;), nie lubie masel. Jedno jakos zuzylam, drugiego zostalo 1/4 a trzeciego 2/3. Smierdza juz nie z tej ziemi i nie uzywalam ich chyba od roku wiec pora je wyrzucic ;). Dobrze, ze znalazlam balsam do ciala w sprayu od Vaseline :D w koncu moja skora jest nawilzona a nie natluszczona ;)
*Vaseline Feet & Legs Stimulating Caring Lotion With Menthol & Eucalyptus- mleczko stymulujace do stop. Uzylam kilkanascie razy, ale jak juz pisalam jestem dosyc leniwa osoba ;);), wiec kosmetyk ten sie przeterminowal. Dobrze nawilza i relaksuje nasze zmeczone stopy, fajny dla tych, ktorzy leniami nie sa.
*Rexona Women Shower Fresh Spray - Rexona to moje ulubione dezydoranty antyprespiracyjne. Dzialaja jak maja dzialac i ladnie pachna :)

*Artdeco Eyeshadow Base- moja ulubiona baza pod cienie. Cienie tryzmaja sie na powiece dopoki ich nie zmyje. Baza podbija kolor cieni. Jedyne czego mozna sie przyczepic to opakowanie, bo teraz jak mam dluzsze paznokcie musze troche powalczyc zeby wydobyc produkt a nie miec go pod paznokciem. Na pewno kupie ponownie jak tylko skoncze baze hean, ktora az tak dobra nie jest.
*SallyHansen Insta-Dri Anti Chip Top Coat- swietny top coat. Wysusza paznokcie w mig, ladnie jenablyszcza i nie sciaga lakieru. Niestety zostalo jego 1/3 i nie da sie juz tego zuzyc. Teraz uzywam Seche Vite, ale nie jestem pewna ktory top coat wole i co kupie w przyszlosci... moze Orly
*Bourjois Healthy Mix Foundation- delikatny podklad, w sam raz na codzien. Lubie go, ale musze go przupudrowac, bo troszke mi sie buzia po nim swieci. Mam drugi, jasniejszy na zime
*Maybelline Eye Studio Gel Liner Black- moj ulubiony zelowy eyeliner. Zostala mi jego polowa, ale juz wysechl. Uzywalam go jakos pol roku. Nie odbija sie na powiece, ma piekny czarny kolor, trzyma sie caly dzien, ma super konsystencje... same plusy i dodatkowo dolaczony jest do niego swietny pedzelek. Oczywiscie mam juz drugi, ten sam eyeliner w kosmetyczce.
*SKIN79 The Oriental Line Cover BB Cream PLUS Concealer- bardzo dobry, lekki korektor pod oczy, pieknie rozswietla skore i w miare dobrze kryje. Uzywalam go chyba rok.
*La Roche-Posay Effaclar K- Kupilam go dla mojego partnera, ale krem ten nie poradzil sobie z jego skora. Po okolo 3 tygodniach zabralam mu ten krem i sama go zuzylam, ale wydaje mi sie, ze jeszcze bardziej mnie po nim wysypalo niz zwykle... Effeclar duo ma dobre opinie, ciekawa jestem, czy on by  mi pomogl na moje problemy z cera.


Co wy zuzylyscie w ostatnim czasie? Uzywalyscie cos z moich wykonczonych?

We wtorek, w koncu po trzech latach lece do Polski na tydzien, miedzyinnymi na wesele. Ciesze sie jak glupia. Poza tym postanowilam obciac wlosy... a dokladniej ogolic.... w srode ide do fryzjera trzymajcie za mnie kciuki, zebym nie wygladala jak wiezniarka haha albo jakbym wpadla pod kosiarke ;)

Pozdrawiam
Tajka

wtorek, 8 października 2013

Lipcote lipstick sealer- dziala?

Niedawno moj facet przyniosl mi nie wiem skad ten oto kosmetyk Lipcote The Original Lip Sealer. Jest to plyn w 7ml buteleczce, ktory po nalozeniu na nasze usta pomalowane pomadka powinien przedluzyc trwalosc szminki. W Boots kosztuje £3.69. Ma dosyc dobre opinie na necie. Pierwsze co sie rzuca w oczy, a wlasciwie w nos to okropny zapach alkoholu, ktory w skladzie jest na pierwszym miejscu. Producent pisze, ze powinnismy nalozyc pomadke, odcisnac ja w chusteczke i pozniej posmarowac usta Lipcote i nie zamykac ust przez chwile. Pierwszy raz, gdy nalozylam ten specyfik na usta troszke sie wystraszylam, bo palil/ parzyl je dosyc mocno. Wedlug mnie Lipcote odrobine wydluza trwalosci pomadki, ale przy tym okropnie wysusza usta. Osobiscie wole kilka razy poprawic makijaz ust w ciagu dnia niz miec przesuszone usta. Mysle, ze jest to dobry kosmetyk od czasu do czasu na wieksze wyjscia, ale na pewno nie na codzien, bo moze nam zrobic krzywde.





Mialyscie ten kosmetyk? Znacie jakis kosmetyk przedluzajacy trwalosc pomadki, ktory naprawde dziala, nie robiac przy tym krzywdy?

Pozdrawiam
Tajka

poniedziałek, 7 października 2013

Trzy za dwa- czyli nowosci z Bootsa

W drogerii Boots ostatnio byla/jest promocja 3 za 2 i oczywiscie musialam z niej skorzystac. Kupilam produkty, ktorych nigdy nie uzywalam, a bylam ich ciekawa. Chyba wszyscy juz uzywali zelu pod prysznic Soap & Glory Clean On Me. Pachnie ladnie, ale nie wiem czy wydalabym £6 na tego typu kosmetyk.
Nie jestem fanka balsamowania ciala, mialam pelno balsamow, ktore sie zestarzaly i poszly do kosza ( beda w denku;) ), ale kupilam kolejny balsam, tylko ze tym razem w sprayu, nowosc od Vaseline. Moj zel do mycia twarzy z Garnier jest juz na wykonczeniu dlatego wzielam na sprobowanie Neutrogena Visibly Clear Oil-Free, ktory wedlug opisu producenta jest stworzony dla mnie.




Soap & Glory Clean On Me- zel pod prysznic.Pojemnosc 500ml, piekny zapach i pompka... zapowiada sie dobrze, tylko cena £6.00 srednia. Ma bardzo dobre recenzje i jest ulubiencem wielu blogerek.

Neutrogena Visibly Clear Oil-Free- zel do mycia twarzy. Pojemnosc 200ml. Cena £4.49. Ciekawa jestem, czy poradzi sobie z moja przetluszczajaca cera.

Vaseline Spray & Go Body Moisturiser Cocoa Radiant- balsam do ciala w sprayu. Na razie uzylam go raz i juz wiem, ze dzieki niemu wroce do balsamowania ciala. Super sie wchlania, ladnie pachnie i dobrze nawilza. Cos dla leniuszkow. Cena £4.99. Pojemnosc 190ml. Mam nadzieje, ze bedzie wydajny.





Pozdrawiam
Tajka

sobota, 5 października 2013

Chcialabym, chciaaalabym, chcialabym... chciala ;)

Nie wiem dlaczego, ale ostatnio wiekszosc rzeczy, ktore mi sie podoba sa na razie poza moim zasiegiem finansowym, ale dzielnie czekam, az cos sie zmieni :D. Na razie sobie marze...

Moje male marzenia... czesc pewnie szybko sie spelni a czesc predzej czy pozniej ;P.

MK5653

zapelnion paletka MAC

Selma studded messenger bag

Selma large top-zip satchel

zapelniona paletka Inglot

Timberland Rudson

i pewnie znalazloby sie milion innych rzeczy, ale to taki podstawowe ;)

Teraz musze isc zagrac w lotka :)

Pozdrawiam
Tajka

piątek, 4 października 2013

KIKO Sugar Mat 641 Strawberry Pink

Latem w blogosferze panowala moda na lakiery piaskowe. Pewnego dnia weszlam do salonu KIKO zobaczyc co ciekawego maja w ofercie i znalazlam tam kolekcje 16 piaskowych lakierow, kilka naprawde bardzo mi sie spodobaly. Kupilam dwa 641 Strawberry Pink i 639 Golden Mandarin. Cena byla swietna, bo akurat byly w promocji po £2,50. Kolor 641 to troszke neonowy roz ze zlotym shimmerem. Lakier ma 11ml.  Pedzelek nie do konca mi odpowiada, bo jest cienszy niz Essie, ale jakis roztrzepotany jak miotla ;). Konsystencja lakieru jest ok, z lakierem dobrze sie wspolpracuje. Do pokrycia plytki wystarczy jedna grubsza warstwa, ale ja zawsze maluje dwa razy. Wysycha bardzo szybko, po 10 minutach poszlam myc wlosy i z lakierem nic sie nie stalo. Utrzymuje sie dosyc dobrze, bo 3 dni czasami 4,mimo tego, ze nie uzywa sie do niego top coatu. Kolor w sam raz na lato, ale ja czasami lubie sobie ozywic szara jesien mocnym akcentem.








Bardzo lubie ten lakier, jest taki inny niz wszystkie, chociaz troszke denerwuje mnie jego faktura, bo jestem przyzwyczajona do gladkich paznokci.

Pozdrawiam
Tajka