piątek, 29 listopada 2013

THE FAB PORE maska z Soap and Glory i zdjecia ze spotkania z Youtube'rkami w Londynie

Od jakiegos czasu mam problemy z porami, tradzikiem itp. Szukalam czegos co mi w tym pomoze i natrafilam na maseczke z Soap and Glory The Fab Pore Facial Peel. Producent obiecuje, ze maseczka oczyszcza, zmniejsza pory i wygladza. Za £10 otrzymujemy 50ml produktu. Zapach jak dla mnie przypomina troche delikatna paste do zebow. Nakladamy ja na twarz na 5 lub 15 minut dla lepszych efektow, rozcierajac tak, aby zielone drobinki sie rozpuscily.  Maseczka jest bardzo wydajna, mam ja chyba rok, a jeszcze mi jej zostalo. Co prawda nie uzywam jej tak jak zaleca producent raz na tydzien, a bardziej raz na dwa, czasami czesciej, pozniej o niej zapominam na miesiac. Niestety nie jestem regularna w stosowaniu pielegnacji. The Fab Pore Facial Peel jest swietna opcja przed jakims wielkim wyjsciem. Efekty widac od razu po zmyciu jej z twarzy. Rzeczywiscie oczyszcza, wygladza, a pory stana sie mniej widoczne. Nie jest to jakis WOW, ale efekt widac golym okiem. Dalej mam problemy ze skora twarzy, ale wyglada ona lepiej niz kiedys. U osob, ktore bardziej przykladaja sie do pielegnacji efekty beda duzo lepsze, to oczywiste. Chce zaznaczyc, ze nie mam zaskornikow i nie wiem jak sobie z nimi poradzi.




Skład: Aqua / Water, Stearic Acid, Kaolin, Titanium dioxide, Glycerin, Glyceryl stearate, Triethanolamine, Mannitol, Phenoxyethanol, Cellulose, Allyl methacrylates crosspolymer, Salicylic acid, Butylene glycol, Corylus avellana (hazel) seed oil, Pyridoxine HCl,Parfum / Fragrance, Tetrasodium EDTA, Methylparaben, Fomes officinalis (mushroom) extract, Propylene glycol, Butylparaben, Ethylparaben, PEG-8, Ascorbyl palmitate, Tocopheryl acetate, CI 77289 / Chromium hydroxide green, Isobutylparaben, Propylparaben, Laminaria saccharina extract, Tocopherol, Crataegus monogina flower extract, Hydroxypropyl methylcellulose, Amyl cinnamal, Butylphenyl methylpropional, Sorbitol,CI 17200 / Red 33, PEG-40 Hydrogenated castor oil, CI 19140 / Yellow 5, Ascorbic acid, Citric acid




*****

W srode bylam na spotkaniu w Westfield Stratford City z dziewczynami z You Tube- Karolina z kanalu  Stylizacje2, Kornela z kanalu Kornela55 i Paula z kanalu Boogiesilver. Bylo fajnie, tylko szkoda, ze dopadla mnie migrena i czulam sie okropnie. Mysle, ze nastepnym razem tez pojde, musze pogromic swoja niesmialosc w stosunku do nieznajomych, bo jak juz kogos znam to w zyciu by nie powiedzial, ze jestem niesmiala...




Ja nie robilam zadnych zdjec, nie mialam na to sily, podkradlam kilka z Facebooka.



czwartek, 28 listopada 2013

Pozazdroscilam promocji w Rosmannie... czyli zakupy


Ostatnio na blogach pojawialy sie posty z zakupami z Rosmanna, pozazdroscilam i wybralam sie do Boots skorzystac z promocji 3 za 2. Chcialam sprobowac szminek z Rimmel z kolekcji Kate Moss. Kupilam 2 szminki i kredke do brwi dostalam za darmo, dodatkowo jak kupilo sie 3 produkty z Rimmel mozna bylo dostac lakier w slicznym czerwonym kolorze. Poza tym na stronie Nuxe byla niedawno promocja o ktorej pisalam i dzis z rana dostalam paczke z balsamem do ust i gratisami. Skonczyly mi sie tez szampon do wlosow i odzywka. Przez dlugie lata uzywalam Head and Shoulders, zobaczymy czy Dove da rade. Moj Seche Vite juz sie praktycznie skonczyl, zamiast niego kupilam Insta Dri z Sally Hansen, ktory sprawuje sie u mnie lepiej, bo nie sciaga lakieru. Moj tusz do rzes z Max Factora tez jest na wykonczeniu, ale jako, ze ida swieta musze troszke przystopowac z zakupami to kupilam tansza maskare z Miss Sporty, poniewaz miala bardzo dobre recenzje na stronie Boots. A na koniec slicznie pachnace mydlo z Carex, mam tez o zapachy coli... luuubie.
 






wtorek, 26 listopada 2013

Makijaz na dzis i promocja NUXE

Hej
Pokaze wam moj dzisiejszy makijaz. Delikatne oko z akcentem, plus mocne usta. Mam trudna do malowania powieke, nie dosc ze opadajaca to jeszcze ze zmarszczkami. Na ustach bardzo trwala pomadka z Maybelline 14h. Brwi wyszly rude, ale takie nie sa na zywo.


Podklad Lily Lolo 
Puder Mac Mineralize Skinfinish Natural
Baza brazujaca Bourjois 
Roz Sleek Pixie Pink
Rozswietlacz Mac Mineralize Skinfinish Soft and Gentle
Kredka do brwi Rimmel
Pomadka Maybelline Superstay 14 Hour Infinitly Fuchsia
Cienie Mac Satin Taupe i Vex
Cien z Inglota bezowy
Kredka wodoodporna z Bourjois Contour Clubbing Eyeliner
Tusz Rituals
Baza pod cienie UD 


*****

Informacja dla dziewczyn z UK. Dzis na stronie NUXE jest promocja -20%  na caly asortment plus darmowa dostawa. Gratis dostaje sie 3 probki i miniaturke wbranego produktu. Ja zamowilam sobie balsam do ust Reve de Miel i miniaturke Huile Prodigieuse.
Nigdy nie mialam nic z tej firmy, ale slyszalam duzo o tym balsamie, wiec zamowilam. £7,60 i darmowa wysylka plus gratisy, wiec nie jest zle.




niedziela, 24 listopada 2013

TAG "Co powiedziałabym nastoletniej sobie?"

Co powiedziałabym nastoletniej sobie? Widzialam ten tag na You Tube i zastanawialam sie czy go nie skopiowac na blog. Jak zobaczylam, ze ilovemakeup z blogu glamourlovemakeup zrobila ten TAG u siebie, postanowilam, ze ja tez chce.

1. Nie jestes tlusciochem, tak jestes wieksza od innych, ale nie kazdy musi byc chudzielcem.
2. Ubieraj kobiece ubrania, w bluzie dresowej wygladasz na wieksza niz rzeczywiscie jestes.
3. Nie obgryzaj paznokci, przeciez to obrzydliwe.
4. Ruszaj sie, sport to zdrowie.
5. Nie farbuj wlosow, przeciez masz alergie i po farbowaniu wygladasz jakby cie ktos pobil.
6. Co ty zrobilas ze swoimi brwiami...
7. Mysl zanim cos zrobisz.

A to ja okolo mojej 18nastki.... jedyne w miare ok zdjecie... te posklejane rzesy... i opalenizna...








piątek, 22 listopada 2013

Zmiany na blogu

Stwierdzilam, ze trzeba zmienic wyglad bloga, bo szablon nie byl najlepszy. Niestety nie znam sie za duzo na tworzeniu bloga ze strony technicznej, ale probowalam.
Co myslicie? Jest dobrze? Sa jakies bledy, ktorych ja nie widze?




czwartek, 21 listopada 2013

Male zakupy z ostatnich tygodni


Ostatnio nie robilam wiekszych zakupow kosmetycznych, jednak na kilka rzeczy sie skusilam. 
Po wyprobowaniu podkladu mineralnego z BareMinerals zdecydowalam sie na zakupienie pelnowymiarowego opakowania Lily Lolo, kosztowalo one £13,80 za 10g produktu.
Moja twarz jest w zlym stanie, pomyslalam wiec o maseczce oszyczszajacej nos cos jak plastry na wagry tylko w maseczce, cena okolo £3,80. Wpadlam na glupi pomysl i posmarowalam tym pol twarzy i plakalam  jak to sciagalam... prawie jak depilacja... glupia baba. W Debenhams byla promocja -10% na wszyskie kosmetyki, kupilam wiec cien MAC patina za £9 i mala wersje bazy UD za £7,20, poniewaz nigdy nie uzywalam i chcialam zobaczyc, czy sprawdzi sie u mnie.

Kupilam tez swieczke z Jelly Beans o zapachu Toasted Marshmallow za £2 i 5 woskow z Yankee Candle, kazdy po £0,62-£0,88.





wtorek, 19 listopada 2013

BareMinerals- wstepna recenzja podkladu mineralnego


W ostatnim czasie moja skora na twarzy sie zbuntowala i jest w okropnym stanie. Mam wiele wypryskow, cera z tlustej zmienia sie na sucha. Stwierdzilam, ze musze cos z tym zrobic i zainteresowalam sie podkladami mineralnymi. W planie mam kupic podklad z Lily Lolo, ale nie chce tego zrobic przez internet, a do centrum Londynu, gdzie moge go kupic, narazie jakos mi nie po drodze. Poszlam, wiec do Debenhams po probki najlatwiej dostepnego dla mnie podkladu mineralnego BareMinerals. Dostalam dwie probki w odcieni medium beige i mini pedzelek. Jak zwykle poprosilam o dobranie koloru i powiedzialam, ze chce jasniejszy... i oczywiscie otrzymalam za ciemny odcien. Za 8g pelnowymiarowego produktu placimy £25, czyli dwa razy wiecej niz za podklad Lily Lolo. Otrzymalam wersje original. Jedno opakowanie wystarczylo mi na 5/6 aplikacji. Podklad ma filtr SPF15.


Podklad ma srednie krycie w kierunku slabego. Delikatnie sie pyli przy aplikacji. Ja lubie nakladac dwie cienkie warstwy, poniewaz potrzebuje wiekszego krycia. Nie jestem pewna jak dokladnie wyglada pelnowymiarowe opakowanie, ale z zewnatrz sie nie rozni od tego probkowego, a w srodku ma odatkowa nakladke dzieki ktorej podklad nie wysypuje sie. Trwalosc okreslilabym jako srednia, wytrzymuje na twarzy praktycznie caly dzien pracy. Wydaje sie, ze nic sie nie ma na twarzy. O dziwo nawet bez pudru moja buzia sie nie swieci tak jak ze zwyklym podkladem. Jak na razie mnie nie zapchal i stan mojej skory powoli sie poprawia.



Na twarzy mam tylko podklad, tusz, lekko podkreslone brwi i blyszczyk. Co prawda widac rozne plamki, ale nie uzylam korektora, a skore mam w nieciekawym stanie.


Chce sprobowac mineralny podklad z Lily Lolo i jesli sie sprawdzi mysle, ze przerzuce sie na niego, przynajmniej na codzien.





poniedziałek, 18 listopada 2013

Sophyto Sophyto Anti-Aging Antioxidant Serum

Jakis czas temu skuszona reccenzja xbebe na YT kupilam moje pierwsze serum do twarzy Sophyto Sophyto Anti-Aging Antioxidant Serum. Kupilam je w dwupaku w TKmaxx za okolo £15, na amazonie widzialam za £ 24. Jak to zwykle u mnie bywa nie stosowalam go regularnie, niestety z pielegnacja u mnie srednio. Jednak chcialam wam pokazac ten produkt poniewaz uwazam, ze jest godny uwagi. Serum Sophyto jest w 95% organiczne, ma 30ml. Wedlug producenta  serum antyoksydacyjne nie zawierajace dimethicone i olejow  jest specjalnie zaprojektowane, aby naturalnie uzupełniac barierę ochronną skory i walczy z oznakami przedwczesnego starzenia. 
Zawiera organiczne liście oliwne, całe jabłko, a także wyciąg z zielonej i białej herbaty dla zdrowszego, bardziej promiennego wygladu skory. Wolne od sztucznego zapachu, barwy, wypełniaczy i parabenow. pH 4,7 do normalnego zakresu skóry.
Ingredients: Aqua (spring water), *pyrus malus (apple) fruit extract, *alcohol denat, *camellia sinensis (green tea) leaf extract, *camilia sinensis (white tea) leaf extract, *vitis vinifera (red grape) fruit extract, glycerin, *olea europaea (olive) leaf extract, glyceryl caprylate, *aloe barbadensis (aloe vera) leaf juice powder, levulinic acid, xanthum gum, mannan, sodium hydroxide, ascorbic acid.

 Serum to rzeczywiscie sprawia, ze twarz wyglada promienniej, mlodziej i delikatnie nawilza. Szybko sie wchlania. Jest bardzo wydajne. Opakowanie jest proste, ale posiada pompke co ulatwia aplikacje serum. Konsystencja jest bardzo wodnista, przed uzyciem musimy produkt wstrzasnac, poniewaz w srodku sa mini drobinki, ktore osadzaja sie na dnie opakowania. Sophyto ma bardzo naturalny zapach, troche owocowy, ale bardziej jak suche owoce, dla niektorych moze on byc nieprzyjemny. Serum nie zapycha. Jestem zadowolona z zakupu, chociaz nie wiem, czy kupie go ponownie, poniewaz jest ono trudno dostepne.



czwartek, 14 listopada 2013

Aussie 3 Minute Miracle Miracle Shine- cudo?

Hej
Dzis bedzie krotka, jak zwykle na moim blogu, recenzja odzywki do wlosow Aussie 3 Minute Miracle Miracle Shine. O firmie Aussie slyszalam bardzo duzo dobrego i dlugo chcialam sprobowac ich odzywki Aussie 3 Minute Miracle Reconstructor, ale jakims trafem wzielam wersje Shine.
Za £4,99 dostajemy 250ml odzywki, jednak bardzo czesto sa promocje 3 za 2. 
Uzywam tej odzywki od jakis 2 miesiecy, ale na zmiane z olejowaniem i z inna odzywka i praktycznie juz sie skonczyla, wiec wedlug mnie jest bardzo malo wydajna. Opakowanie jest dosyc praktyczne bo nie musimy meczyc sie z odkrecaniem zakretki po prysznicem. Wystarczy nacisnac na butelke. Zazwyczaj trzymalam ta odzywke na wlosach tyle ile zaleca producent, czyli 3 minuty, ale czasami trzymalam przes cala kapiel i nie zauwazylam roznicy. Wlosy lsnia, ale nie jest to jakis super blask, ktorego nie bylo zanim zaczelam uzywac tej odzywki. Nie zauwazylam zadnej regeneracji wlosow ani nawilzenia. Odzywka ulatwia rozczesywanie, ale... tak czy siak musze uzyc odzywki do rozczesywania jesli nie chce sie meczyc z czesaniem. Od jakiegos czasu wlosy bardzo mi sie pusza i ta odzywka na to nic nie pomogla. 
Produkt ten niestety cudow nie czyni i na pewno nie kupie go ponownie. Firma Aussie juz mnie nie kusi.

Tutaj mozecie sprawdzic sklad, wystarczy powiekszyc.



poniedziałek, 11 listopada 2013

Max Factor False Lash Effect Mascara, czyli tusz do rzes ktory kupie ponownie

Hej
Dzis pokaze wam moj ulubiony w ostatnim czasie tusz do rzes Max Factor False Lash Effect Mascara. Lubie mocno podkreslone rzesy, ale nie lubie jak sie bardzo skleja i maja grudki... chyba jak kazda z nas. Wiekszosc tuszy, ktore uzywalam osypywaly sie i to mnie strasznie wkurzalo, wiec za kazdym razem jak skonczylam maskare kupowalam zupelnie inna by znalezc ta idealna. Niedawno wpadlam na blogach na tusz z Max Factor o ktorym wam dzis pisze. Jestem z niego bardzo zadowolona. Mimo tego ze szczoteczka jest dosyc duza, wypustki sa krotsze niz np w Maybelline Colossal Volume i dzieki temu nie brudze sobie tuszem calego oka. Kolor jest mocno czarny. Maskara nie osypuje sie, pogubia i wydluza rzesy tak jak producent obiecuje. Tusz ten nie podkreca rzes, datego codziennie uzywam zalotki {na zdjeciu tego nie zrobilam}.


Tusz ma 13ml i kosztuje £10.99 w Boots.

Mam go 2 miesiace i mysle, ze wystarczy mi na kolejne kilka tygodni. Zastanawiam sie nad jego wodoodporna wersje na zime, bo w UK dosyc duzo pada i wole nie ryzykowac pandy, chociaz jeszcze mi sie nie zdarzylo, zeby mi sie ten tusz rozmazal. 

Zdjecia sa sredniej jakosci, bo jakos nigdy nie mam czasu zeby pomalowac oczy tylko tuszem, zawsze maluje cieniami.





środa, 6 listopada 2013

Jazz Funk- Rimmel Salon Pro

Jakis czas temu byl boom na lakiery Rimmel Salon Pro z kolekcji Kate Moss. Kupilam wiec na promocji dwa odcienie Hip Hop (piekna zywa czerwien) i Jazz Funk (roz wpadajacy w fuksje).
Cena  tych lakierow w Boots to £4.49, bardzo czesto sa w promocji i mozna je dostac nawet za £2.50. Kolor lakiero Jazz Funk nie jest jakis unikatowy, po prostu roz ;). Producent obiecuje 10dni bez odpryskow, u mnie mysle, ze 4 dni to maksimum. Lakier ma zelowe wykonczenie czego nie lubie, bo przez to musze malowac 3 warstwy. Rimmel Salon Pro sa dobrymi lakierami, ale nie sa moimi ulubiencami, zdecydowanie wole Essie za trwalosc i kolory.




Tak, wiem mam okropne skorki, poza tym wyjechalam poza plytke :D... coz zrobic ;)











wtorek, 5 listopada 2013

Zapachy do domu na zimne jesienne wieczory


Niedawno bylam w outlecie Yankee Candle, pewnie wiekszosc osob w takim sklepie siegnela by po swieczki, ale ja jednak wole woski, poniewaz sa tanie, a jeden wosk wystarcza mi na okolo 5 razy, czasami pale je dwukrotnie, wiec wychodzi 10 uzyc na wosk. W   kolekcje sa za pol ceny, tak wiec za 3 woski zaplacilam po £0,62 a za Salted Caramel z nowej kolekcji £1,25.
Kupilam 4 woski Beach Flowers, Blissful Autumn, Christmass Cupcake i Salted Caramel.
Beach Flowers to jak sama nazwa wskazuje piekny kwiatowy zapach. Czuc glownie lilie. 

Blissful Autumn pachnie dla mnie grzanym winem i gruszkami.

Salted Caramelspecyficzny zpach, podoba mi sie chociaz mysle, ze jak dluzej bedzie sie palic to zapach carmelu przejdzie w rosolek... jak powacham raz to super pachnie a jak bede wachac 5 min to czuje rosol;)

Christmass Cupcake bardzo slodki cukrowow-smietankowy zapach. Jedynie dla fanow slodkosci.


Nie potrafie opisywac zapachow... :D Ja te woski bardzo lubie i wszystkim polecam. Co prawda nie probowalam innych, ale nie mam takiej potrzeby:)

Pozdrawiam
Tajka