poniedziałek, 12 maja 2014

Maybelline Color Tattoo 24HR - nie dla mnie.

Hej
Color Tattoo to ulubieniec niejednej z was, chcialam sie do niego przekonac, ale nie moge. Posiadam kolor 65 Pink Gold. Lubie roz na powiekach, ale ten niestety mnie nie zachwycil. Gdyby kolor na powiekach by taki sam jak w opakowaniu to co innego, jednak tak nie jest. Musze skusic sie na paletke Urban Decay Naked 3, tam znajde to czego szukam.


Od producenta 
DLA KOGO?
Dla kobiet, które oczekują długotrwałego efektu intensywnego koloru na swoich powiekach. Bez względu na to czy chcesz się wyróżnić, czy pozostać neutralna!

DZIAŁANIE
– nasz najtrwalszy, wyjątkowy cień o konsystencji kremu-żelu;
– niczym atrament, nasza wyjątkowa formuła intensywnie nasyca spojrzenie kolorem do 24H*, kremowa konsystencja żelu nie blaknie, dla efektu tatuażu;
– łatwa aplikacja w 2 krokach: nanieś punktowo cień na powiekę, a następnie uzupełnij od wewnętrznego do zewnętrznego kącika oka;
– szeroki wachlarz klasycznych, neutralnych odcieni oraz najmodniejsze kolory, prosto ze światowych wybiegów.

EFEKT
Długotrwały, 24-godzinny efekt koloru, który imituje trwałość tatuażu i intensywność tuszu. Odważ się nosić kolor!

Moje zdanie:
Nie lubie produktow kremowych, troche ich sie boje, ale nie trafilam tez na zaden, ktory by mnie zachwycil. Mialam kilka kremowych cieni z Essence i Catrice i zupelnie nie wiedzialam jak z nimi pracowac. Myslalam, ze z Maybelline Color Tattoo bedzie inaczej, a nie jest. Pink Gold to delikatny, perlowy roz o kremowo-maslanej konsystencji. Opakowanie jest mocne, dobrej jakosci- szklany sloiczek z odkrecanym wieczkiem. Za 4ml produktu placimy £4.99. Cien ten nakladam palcem, wklepujac, jednak kolor, ktory uzyskuje na powiece jest bardzo delikatny, jak dla mnie jest to sama perla, zero rozu, taki poltransparentny . Ciezko go rozetrzec, wiec robi plamy, poza tym opuszek palca jest wiekszy  niz pedzelek, wiec nie potrafie dokladnie sie pomalowac. Lubie jak cien zakrywa kolor mojej skory, ten tego nie robi. Probowalam nakladac go pedzlem jednak efekt jest jeszcze gorszy. Cien ten roluje sie na mojej powiece i utrzymuje sie tylko kilka godzin. Nie mam tego problemu z prasowanymi kosmetykami. Wiele osob uzywa Color Tattoo jako baze, jednak u mnie to sie nie sprawdza, zdecydowanie wole uzyc Primer Potion z Urban Decay, lub biala kredke z NYX. Juz wiecej nie skusze sie na kremowe cienie, nawet jak beda mialy swietna opinie na blogach. Jedyny jego plus to wydajnosc, chociaz w moim przypadku, wolalabym, zeby sie juz skonczyl. 




Lubicie cienie w kremie?


55 komentarzy:

  1. Szczerze powiedziawszy nie kocham cieni w kremie ;) Dostałam jeden Color Tattoo i używam go jako bazę pod cienie ale jakoś na więcej nie mam ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie te cienie się bardzo podobają. Od koleżanki dostałam trochę jasnego niebieskiego i fioletu. Oba cienie dobrze się u mnie sprawdzają i są nieźle napigmentowane.
    Tego cienia nie mam, osobiście nie używam różowych cieni. Szkoda, że nie jesteś z niego zadowolona :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale jakos go zuzyje, nie wiem jak, ale zuzyje, albo sie przeterminuje

      Usuń
  3. Mam ten w wersji amerykańskiej Inked in pink i jest jednym z moich ulubionych cieni. Wystarczy dobrze rozgrzać palce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam na to czasu, tak czy siak kombinowaam i dalej kicha, nie lubie kremowych cieni i juz hehe

      Usuń
  4. lubię - mam dwa i w sumie nie mam potrzeby zakupu więcej. Są okay, ale i tak potrzebuję pod nie bazy:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam turkusowy i też mnie nie zachwycił. Może te matowe są lepsze pod względem trwałości i łatwości w obsłudze niż błyszczące skoro dużo osób poleca Permament Taupe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mozliwe, ale duzo osob lubi tez braz... chyba to zalezy od tego czy sie tego typu cienie lubi, czy nie i tyle.

      Usuń
  6. ja właśnie sobie zamówiłam 5 i będę miała w tym tygodniu ;) Podobno najlepszy efekt jest gdy się je nakłada syntetycznym pędzelkiem. I mają mocniejszy kolor i lepiej się trzymają ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam Permament Taupe - kupiłam, bo jest zachwalany jako genialny produkt do brwi. Jednak średnio mi się nim operuje, brwi wychodzą jakieś rozmyte. Na powiece jest okej, ale tylko solo - nie wiem jak to to można połączyć z innymi cieniami. Nie sposób go wyblendować :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie tne kolor jest brzydki, brudas. Nie potrafie kremowymi cieniami blendowac, laczyc kolory itp...

      Usuń
  8. W swojej kolekcji nie posiadam ich wiele, ale nie mam z nimi problemu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam trzy cienie Color Tatoo, między innymi właśnie także ten różowy. I właśnie ten różowy lubię najmniej...
    Dwa inne odcienie, które posiadam (Permanent Taupe oraz Bronze on Bronze) są za to świetne!
    Może więc wszystko zależy od koloru, sama nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mozliwe, ale juz nie skusze sie na inne... zreszta lubie prasowance, wiec przy nich pozostane.

      Usuń
  10. Ja mam srebny ale nie umiem się nim obsługiwać :(
    Zastanawiałam się nad Bronze on Bronze ale nie wiem czy chcę w to brnąć dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze sprobuje u kolezanki, albo u kogos, ja nie bede juz ryzykowac.

      Usuń
  11. Uwielbiam Color Tattoo, żałuję że w Polsce nie ma wszystkich odcieni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to zdolniacha jestes, wiec pewnie wszystkim dasz rade malowac.

      Usuń
  12. mam wszystkie kolory tych cieni i je lubie, generalnie kocham cienie w kremie i solo i jako bazę. A paintpoty MAC znasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam, ale nie uzywalam. Juz nie chce probowac innych kremowych cieni. Moze jakbym u kogos sprobowala to co innego. Boje sie, ze kasa pojdzie w bloto.

      Usuń
  13. A miałam wielką chrapkę na niego. Teraz juz mi przeszło. Sam kolor jest cudny, aczkolwiek myślałam, że będzie lepiej zakrywał kolor skóry. Moja mama namiętnie używa On and on bronze. Ja również bardzo go lubię, aczkolwiek preferuję klasyczne cienie. Jakoś nie lubię wcierać produktu palcem. Pędzlem wszystko idzie sprawniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez wole pedzelkiem pracowac. Jak pewnie wiesz tego odcienia nie polecam.

      Usuń
  14. lubię je za pigmentację, ale też mi się rolują

    OdpowiedzUsuń
  15. tajka teraz w Debenhams jest promocja na naked 3 i kosztuje 33.30!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem. nie mam kasy teraz. na feelunique byla za 27... Tam pierwsze zamowienie.ma.zawsze.minus 10%wiec spoko paletka nie ucieknie. sis mi kupi w lipcu na urodziny.

      Usuń
  16. Mam białą oraz brązową perłę i nieźle trzeba się napracować pędzlem, żeby równomiernie je rozprowadzić. Solo ich nie noszę, bo zaraz by się zrolowały. Zawsze oprószam je cieniem w podobnym kolorze.
    Idealne nie są, więc doskonale Ciebie rozumiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pedzlem tez mi nie wychodzi, palce mam jakies grube heh, albo oko male.

      Usuń
  17. mam dwa i nie są to moje ulubione cienie - bez bazy się rolują i ciężko je równomiernie nałożyć, ale fajne jest to, że jak już się je ładnie rozetrze to wyglądają bardzo ładne bez żadnych dodatków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam czasu na zabawe z rozcieraniem, u mnie czas to pieniadz hehe

      Usuń
  18. tez nie jestem fanką cieni w kremie czy żelu, wolę tradycyjną prasowaną konsystencje, bądź luźny pigment
    tego nie miałam no i pewnie nie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak sie nie lubi jakiegos typu kosemtykow to chyba nie warto probowac... ja juz nie bede. chyba ze ktos mi sprezentuje

      Usuń
  19. Mam On and on bronze i bardzo go sobie chwalę, jest trwały i bardzo dobrze napigmentowany. Czytałam jednak, że niektóre odcienie nie są udane :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciaabym sprobowac innego koloru ale na pewno nie skusze sie, moze u kogos....

      Usuń
  20. Mam kilka tatutków i bardzo je lubię:) strasznie podobają mi się te odcienie z limitki jesiennej, czy wiosennej? takie same nude:) szkoda, że nie ma ich w PL, a ich ceny na ebayu i koszty wysyłki to jakiś horror...za 3 sztuki musiałabym zapłacić min. ze 130zł:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie interesowalam sie limitka, nawet nie wiedzialam, ze jest. 130 zl to niezla przesada. Moze ktos ci z zagranicy kupi i wysle

      Usuń
  21. Ja mam 3 kolot tatto i bardzo sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moze ja jakas niezdolna hehe i nie potrafie tego cienie /i reszty kremowych/ uzywac. poza tym lubie laczyc kolory a ten nie wiem jak mialabym polaczyc z innym

      Usuń
  22. ja jeszcze żadnego cienia w kremie nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam jeszcze żadnego z cieni z tej serii..

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam jeszcze tych cieni, ale mam ochotę na Permament Taupe :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak dla mnie to bardzo ładny kolor , bardzo wiosenny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolor super, ale na oku jest przeswitujacy i plamiasty, to mi nie pasuje, poza tym ciezko go rozetrzec

      Usuń
  26. Ooo ten kolor właśnie mi się marzy, szkoda, że nie jest w Polsce dostępny. Ja mam tylko jeden kremowy cień z Maybelline nr 40 - używam go głównie do podkreślania brwi, ale jako baza do ciemniejszych makijaży też sprawdza się super, więc podejrzewam, że z tego różowego też bym była zadowolona. Kolorek ma cudny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolor mi sie tez podoba, ale tylko w opakowaniu, na powiece takiego sie nie uzyska niestety

      Usuń
  27. mam chęć na taki tatooo ale jeszcze nie nabyłam… ja uwielbiam kremowe cienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak lubisz kremowe cienie to moze polubisz i te, ja nie moge sie dogadac z zadnymi. tzn mialam tylko essence maybelline i catrice, ale wiecej nie kupie

      Usuń
  28. Mam trzy dwa niebieskie i fiolet.Nie pasują mi za bardzo ale są trwałe , spokojnie trzymają 10 godzin nawet.
    Szkoda ze się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi sie nawet efekt od razu po nalozeniu nie podoba...

      Usuń
  29. Zupełnie jakbym czytała o innym produkcie, niż mój ulubieniec z Color Tattoo. U mnie spisuje się zupełnie inaczej. Świetnie się nakłada i rozciera zarówno palcem jak i pędzlami - używam "kuleczki" do korektora albo języczkowych. Do tego trzyma się cały dzień, a to mi się jeszcze nigdy nie zdarzyło z żadnym cieniem, bo chyba że na sensownej bazie. Z kolorem też nie mam problemów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie produkty maja swoich zwolennikow i przeciwnikow. Kuleczka do korektora tez kicha.

      Usuń
    2. Kurcze szkoda, że tak się nie sprawdził, ale podobny produkt i kolor ma Bourjois gdybyś się jeszcze kiedyś zdecydowała spróbować ;)

      Usuń