sobota, 12 lipca 2014

Holika Holika pokonala Tony Moly // wrazliwi niech zamkna oczy

 Hej
Moje stopy byly w zlym stanie, wcale o nie nie dbam, nie lubie ich smarowac. Nawet kupilam jakis krem w Rossmannie, ale uzylam raz, czy dwa i wlozylam do szafki. Jakis czas temu przeczytalam o peelingu z koreanskiej firmy Tony Moly, musialam go wyprobowac, poniewaz stopy miekkie jak u niemowlaka bez zadnej pracy bardzo kusza.

Za pierwszym razem Tony Moly mnie zachwycil, jednak kolejna proba nie byla tak owocna w rezultaty. Postanowilam wiec postawic na Holika Holika. Produkt ten zamowilam na ebay'u za niecale £4. W kartonowym opakowaniu znajdujemy dwie plastikowe skarpetki i 2 saszetki z peelingiem.  Kosmetyk ten powinien pozostawic nasze stopy gladkie i miekkie jak u malego dziecka.  Skora zaczyna sie luszczyc po 4/5 dniach i u mnie schodzila okolo tygodnia.




Sposób użycia:

1.Na stopy założyć skarpetki.
2.Wlać zawartość saszetki do skarpety i odczekać 1.5h
3.Po upływie 1.5h zmyć płyn ze stóp.



Wszystko robilam wedlug zalecen producenta i efekt widac na zalaczonych zdjeciach. Peeling nie zrobil mi krzywdy i mnie nie uczulil. Efekt utrzymuje sie u mnie do 2 miesiecy jesli ze stopami nie robie nic. Bede wracac do tych sarpetek co 3 miesiace, bo naprawde warto. 



Nie mam stop jak u niemowlaka, ale skora nie jest juz twarda i szorstka. Peeling ten mial u mnie ciezkie starcie, bo moje stopy byly w okropnym stanie po zimie. Polecam, szczegolnie tym, ktorych stopy nie maja odciskow i okropnych zgrubien.
Uzywalyscie? Polecacie inne produkty tego typu?
Recenzja bardzo krotka, bo zdjecia mowia same za siebie.



31 komentarzy:

  1. Moje stopy są w całkiem niezłym stanie ale taka odnowa i dla nich by się przydała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie dla mnie, nie chce mi się tyle czasu czekać na efekt

    OdpowiedzUsuń
  3. Super sprawa,muszę sobie zakupić

    OdpowiedzUsuń
  4. No efekt jest. Ale czy to nie boli, gdy takie płaty skóry odchodzą? Aż mnie ciarki przeszły

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow świetnie się spisały te skarpetki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niezłe złuszczenie :). Ja sobie kupię takie skarpetki na zimę :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dobry kosmetyk. Warto sobie sprawić. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U Ciebie ładnie widać efekty. Miałam skarpetki Cosmabell, ale spodziewałam się więcej. Kupiłam teraz takie skarpetki w Biedronce, zobaczymy jak się sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O wow! ja kupiłam sobie ostatnio takie skarpetki w Biedronce :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam ich kilka, ale tego jeszcze nie, muszę koniecznie wypróbować, skoro widać TAKIE efekty ! ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Łał efekt oszałamiający ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdjęcia w trakcie są przerażające :p Też muszę takie skarpetki wypróbować, bo także nie przepadam za zajmowaniem się stopami. Chcę mieć ładne, ale nie chcę się nimi zajmować :p

    OdpowiedzUsuń
  13. zajmuję się swoimi stopami w miarę regularnie, ale mam ochotę na taki "reset" ;) trochę mnie tylko martwi to, że trzeba długo czekać, aż skóra się złuszczy i dlatego poczekam z tym do jesieni, teraz sporo chodzimy na basen i nie chcę obcych ludzi stopami straszyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też nie przepadam za pielęgnacją stóp i takie rozwiązania jak najbardziej mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę też zrobić recenzję podobnych skarpetek. U mnie pielęgnacja stóp nie istnieje (a co to? :P) dlatego takie skarpetki są mi cenniejsze niż złoto :P

    OdpowiedzUsuń
  16. miałam takie cudo z kosmabella i działało dużo słabiej niż efekt widoczny na twoich stopach, szkoda, że nigdzie tego produktu nie widziałam
    ale dziś sobie w biedronce kupiłam jakiejś innej firmy skarpetki złuszczające tak więc zobaczymy ;P

    OdpowiedzUsuń
  17. Widać działanie i efekty, warto wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. świetne efekty :) Może na te się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam podobny produkt ale to łuszczenie się był okropne, a teraz w lecie nie wytrzymałabym z tym nosząc zakryte obuwie ;p Dołączam do obserwatorów i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wow efekt cudny, muszę zakupić sobie to skarpetki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. O kurcze efekt robi wrażenie!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ostatnio w biedrze kupiłam sobie skarpetki złuszczające. Mam nadzieję, że efekty będą równie spektakularne. Ciepła pogoda tylko zniechęca do takiej kuracji, z łuszczącymi się stopami nie wypada latać w sandałach ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wow, jaki genialny efekt! Muszę sobie koniecznie zamówić te skarpetki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. O ja !! ale efekt!!! ja kupiłam jakieś dziadowskie bo nic nie złuszczyło:((( mogła bym prosić o linka do sprzedającego???

    OdpowiedzUsuń
  25. uwielbiam te skarpety :D


    Super blog:)


    Jeśli masz ochotę zapraszam do mnie :)

    http://keep-calm-and-carry-on-shopping.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  26. wow! trochę strasznie to wygląda....ale chyba warto spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja używałam takich skarpet z Cosmabell, nazywały się jakoś Magic Foot Peel i też byłam bardzo zadowolona ale kosztowały coś około 50 zł więc następnym razem rozejrzę się za tymi Holika Holika bo wychodzą taniej a efekt z tego co widzę po zdjęciach taki sam :)

    OdpowiedzUsuń