środa, 17 września 2014

2 ulubione kosmetyki ostatnich tygodni- Bourjois i Loreal.


Hej
Sierpien nie zaczal sie dobrze, musialam na 3 dni leciec do Polski z powodu smierci dziadka, dlatego tez nie mialam za bardzo czasu, ani ochoty na  buszowanie w internecie, albo pisanie postow. 

Dwie nowosci w mojej kosmetyczce polubilam juz po pierwszym uzyciu.  Loreal So Couture Super Liner dostalam jako gratis przy zakupie tuszu, a pomadki Bourjois Rouge Edition Velvet kupilam, bo widzialam je w wielu blogerskich ulubiencach.


Super Liner to drugi eyeliner tego typu w mojej kosmetycznej przygodzie. Pierwszym byl niewypal z Eyeko London, ktory byl okropnie suchy i blady. Loreal mnie zaskoczyl, ma mocny czarny kolor, mozna nim zrobic precyzyjne kreski, jest swietnie napigmentowany i utrzymuje sie na powiece caly dzien. Jego cena to okolo £6.99. Nastepnym razem sprobuje Blackbuster, ktory ma grubsza koncowke. Moj zelowy Maybelline poszedl w odstawke, bo wiecej z nim roboty. 

Bourjois Rouge Edition Velvet to plynne pomadki, w ktorych sie zakochalam. Najpierw skusilam sie na Frambourjois, kolor ktory jest czerwienia z dodatkiem rozu. Pozniej siegnelam po Ole Flamingo!, czyli mocny roz wpadajacy w maline. Szminki utrzymuja sie na moich ustach caly dzien od 5.30 do 19. O godzinie 15 smaruje usta balsamem Nivea, bo Rouge Edition Velvet odrobine wysusza usta, jednak trwalosc, pigmentacja i kolory przebijaja wszystko, na pewno siegne po kolejny odcien... tylko musze zuzyc chociaz jedna pomadke...


Jakie eyelinery uzywacie? Wolicie te w pisaku, czy zelowe?









16 komentarzy:

  1. Te płynne pomadki mnie zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Współczuje:( a tych produktów akurat nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam żadnego z tych produktów. Przykro mi, ja mam jutro pogrzeb bliskiej osoby :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam ochote na te szminki, ale nie umiem wybrac koloru;(

    OdpowiedzUsuń
  5. płynne pomadki zapowiadają się świetnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na te pomadki to mam już ochotę od dłuższego czasu. Niestety cena regularna trochę mnie odstrasza :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Płynne pomadki mnie zaciekawiły,muszę poszukać o nich więcej informacji.
    A kreski robiłam kiedyś często, teraz wcale jednak jak już robiłam to zawsze pisakiem - najwygodniej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten liner to chyba jakaś nowość, bo widzę go pierwszy raz. Muszę się za nim rozejrzeć, bo bardzo lubię maskarę z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  9. Te pomadki kuszą niesamowicie, gdyby tylko cena była odrbinę niższa :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kupilam 3 za 2 z kolezanka wiec cena w miare

      Usuń
  10. tego eyelinera jeszcze nie próbowałam, ale świetnie spisuje się u mnie jego odpowiednik z Maybelline master precise - przez niego poszedł tymczasowo słoiczek Maybelline w odstawkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaciekawiłaś mnie eyelinerem :).
    Mam jeden kolor z tej edycji szminek Bourjois i koniecznie muszę kupić następne!

    OdpowiedzUsuń
  12. Na Bourjois Rouge Edition Velvet tak się nastawiam i nastawiam i nastawiam i nie wiem czemu nie mogę kupić

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszyscy tak kusza tymi płynnymi pomadkami Bourjois, że chyba w końcu sama będę musiała się skusić, bo kolory mają piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przykro mi z powodu twojego dziadka... Mam nadzieję, że wszystko wraca powoli do normalności...
    A co do kosmetyków, te pomadki prezentują się wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne te pomady! Choć kolory mało mojowe, to mogę nieustannie podziwiać je na innych :)

    OdpowiedzUsuń