sobota, 30 sierpnia 2014

Zgarniete na promocji w The Body Shop i nowe Melisski

Hej
Promocje mnie ogromnie kusza, chyba musze zaczac z tym walczyc. W czwartek i piatek w sklepie The Body Shop bylo -30% na caly asortyment plus gratis przy zakupach o wartosci £20. Poczatkowo myslalam, ze moge wybrac cos za ta cene, dostac znizke i dostane dodatkowe kosmetyki, jednak az tak dobrze nie bylo. Musielismy wydac £20 juz po odjeciu 30%, ja wydalam £21, jednak za ta cene dostalam 6 kosmetykow, wiec nie jest tak zle.




Poczatkowo myslalam o zakupie kremu na noc i maseczki, jednak nie moglam sie zdecydowac, w koncu wyszlam z czyms czego nie planowalam kupic, a nawilzacza na noc dalej nie mam, ale chyba bede tymczasowo uzywac Ziaje.
W moim koszyczku zanalazlo sie serum Vitamin C Skin Reviver w zestawie z Vitamin C Microdermabrasion, cena zestawu to £20, osobno te kosmetyki kosztowałyby mnie £15 i £14. Kolejna rzecza na ktora sie skusilam byla maska Blue Corn 3in1 Deep Cleansing Scrub Mask za £10.



W gratisie dostalam mgielke Japanese Cherry Blossom Fragrance Mist. Nie do konca moj zapach, ale nie jest zly, na pewno zuzyje, jej cena regularna to £7.50. Poza tym zgarnelam 75ml peeling do ciala Satsuma Body Polish(£5), ktory pachnie oblednie i kulki rozswietlajace Brush On Radiance, ktore oddam siostrze, bo sama mam dwa kultowe rozswietlacze, ktore wystarcza mi pewnie na tysiac lat. Mala odsypke sobie na pewno wezme, cena £14.



Poza tym jedna z dziewczyn sprawila, ze zajrzalam na strone Debenhams i na promocji kupilam buty Mel z £35 na £10,50. Szkoda, ze nie moglam sie skusic na wiecej, bo byly super sandalki za £9.


zdjecie ze strony Debenhams

Eh w tym miesiacu przesadzilam.
Jutro pojade porobic zdjecia kosmetykom, wiec w koncu beda jakies recenzje na blogu. 






środa, 27 sierpnia 2014

Promocja w The Body Shop UK

Hej
Cos mi ostatnio internet szwankuje i nie moge napisac dluzszego posta.
Dzis chcialam tylko poinformowac dziewczyny z UK, ze dla posiadaczek kart  LOVE YOUR BODY z The Body Shop w dniach 28 i 29 Sierpnia jest promocja. Przy zakupach za £20 dostajemy -30% i dodatkowo prezent w postaci mgielki, peelingu i kulek rozswietlajacych o wartosci £26.50. Ja na pewno jutro po pracy biegne skorzystac z promocji. Akurat maseczka do twarzy mi sie konczy i nie mam serum do twarzy na noc.



Skorzystacie z promocji??



sobota, 23 sierpnia 2014

Zakupy ktorych mialo nie byc.

Hej
Chyba zakupoholizm jest silniejszy ode mnie. Nie planowalam juz zadnych zakupow w sierpniu, ale promocje bardzo kusza. Teraz chyba juz nie bede pisac, ze to ostatnie zakupy w tym miesiacu, bo kto wie co mi wpadnie w rece.

Woski Yankee Candle bardzo lubie, cale lato ich nie odpalalam, bo swieczki i zapachy  do domu kojarza mi sie bardziej z chlodnymi dniami. Pogoda w Londynie sie ochlodzila, wiec zamowilam na ebay 5 woskow za £6.25. Wszystkie zapachy poza vanilla chai bardzo mi sie spodobaly. 

Podklad z Bourjois jest na wykonczeniu, tym razem chcialam wyprobowac cos nowego. Na promocji za £4.99 znalazlam Rimmel Match Perfection, ktory bardzo czesto jest porownywany do Healthy Mix. Mam nadzieje ze sie z nim polubie. 

Na Feelunique sa wyprzedaze, bylo -20% na kosmetyki The Balm, plus dostalam minus £5 na pierwsze zakupy. Nie mogam sie nie skusic na taka okazje i zamowilam wychwalane na blogach Mary-Lou Manizer i Bahama Mama. Cena regulrna to £16 i £13,50. Ja za obydwa kosmetyki zaplacilam £18,60. 

Wczoraj zachwycona trwaloscia pomadki Bourjois Rouge Edition Velvet w kolorze Frambourjoise, (usta pomalowalam o 5.30 rano, a kolor utrzymal sie ponad 11h, ok 15 musialam nalozyc balsam nawilzajacy) pobieglam razem z kolezanka do Boots po kolejny kolor Ole Flamingo! Jako, ze byla promocja 3za2, a kolezanka kupila dwie pomadki, zdobylam ja za £5,99 zamiast normalnej ceny £8,99. 


Wiecej grzechow nie pamietam...


wtorek, 19 sierpnia 2014

Wykonczeni ostatnich tygodni.

Hej
Dawno nie byo u mnie na blogu wykonczonych. W koncu postanowilam, ze czas wyrzucic puste opakowania. Kilka produktow nie jest pustych, ale albo data do zuzycia minela, albo naprawde nie lubie tego kosmetyku. Tym razem bedzie troche nudno, bo zuzylam to co zawsze, malo nowosci.


*Garnier Micellar Water- plyn micelarny, ktory zawsze u mnie gosci.
*Sally Hansen Nail Polish Remover-ulubiony zmywacz, nie mam zamiaru go zamieniac na nic innego.
* Head and Shoulders Shampoo- szampon, ktory ratuje mnie gdy mam probemy ze skora glowy.
* Dove Purely Pumpering- pistacjowo-magnoliowy zel pod prasznic, poczatkowo zapach mi sie podobal, ale jest bardzo meczacy.
* Carex Hand Soap- kolejny ulubieniec.


*FemFresh Intimate Wash- standardowo corka mi wykonczyla, bo robila banki w wannie. 
*Vatika Egg Protein Hair Mask- nie moglam sie doczekac, az sie skonczy, beznadziejna maska i jeszcze brzydko pachnie.
*Loreal Skin Perfection Gel-Cream Wash- zel ten nie byl zly, ale jakos mnie nie zachwycil, nie wroce do niego.
*Nip+Fab Pistachio Sundae- smierdziuch nad smierdziuchami, ktory za duzo nie nawilza.


*Wibo Growing Lashes- tusz do rzes, ktory wygralam w rozdaniu, nie zuzylam do konca, ale da mnie nic nie robi na rzesach, wiec nie ma co go trzymac.
*Max Factor 2000 Calories- jeden z ulubionych tuszy, na pewno kiedys kupie ponownie.
*Bourjois Healthy Mix- kolejne opakowanie lubianego przeze mnie podkladu, koncze odcien 53 i na razie sie z nim rozstaje.
*Batiste Dry Shampoo- super szampon, ktory pomaga mi jak moje wlosy wygladaja zle, a nie mam czasu, albo nie chce mi sie myc wlosow.


*Sally Hansen Insta Dri - na razie najlepszy wysuszacz do lakieru, ktory uzywalam.
*Eveline odzywka 8w1- dobry produkt, chociaz moje paznokcie/skorki daja duzo do zyczenia, dopoki nie zmienie pracy raczej nic mi nie pomoze.
*Lush Popcorn Lip Scrub- dobrze scierajacy peeling do ust, ktory niestety sie przeterminowal, na razie nie kupi kolejnego opakowania, bo nie mam problemu z suchymi ustami i skorkami.
*That Gal Benefit-miniaturka rozswietlajacej bazy do twarzy. Produkt ten jak dla mnie slabo dziala i wysypuje mnie po niej, wiec wyrzucam.

*Serum do twarzy- nie pamietam firmy, bo wyrzucilam opakowanie, nic specialnego, jak dla mnie zero efetkow.
*Ziaja krem nawilzajaco-matujacy- najlepszy krem jaki uzywalam, bede wracala. Obecnie uzywam go na dzien i na noc.
*Nivea Lip Butter-kolejne zuzyte maselko do ust z Nivea. Swietnie nawilza, ladnie pachnie.

uff to by bylo na tyle.




środa, 13 sierpnia 2014

Miss Sporty Nail Expert Turbo Dry Top Coat


Hej!
Od dluzszego czasu do wysuszenia i wzmocnienia lakieru do paznokci uzywalam Sally Hansen Insta Dry. Swietnie sobie radzil, jedynym minuesem byla cena i to, ze dosyc szybko robily sie z niego gluty. Bedac w Polsce pomyslalam, ze sprobuje czegos innego i przegladajac blogi natknelam sie na produkt z Miss Sporty- Nail Expert Turbo Dry Top Coat. Kupilam go za mniej niz 10 zl. Jego pojemnosc to 8ml.

Od producenta:
Odżywka przyspieszająca wysychanie lakieru
Nałóż ją bezpośrednio na lakier.Już po 60 sekundach paznokcie będą suche i zabezpieczone przed wszelkimi uszkodzeniami. Lakier trzyma się o wiele dłużej w nienaruszonym stanie na paznokciach.

Moja opinia:
Sama nie wiem co myslec o tym kosmetyku. Z jednej strony rzeczywiscie przyspiesza wysychanie lakieru, troche zwieksza jego trwalosc, jednak jego niebieski kolor wplywa na odcien lakieru podstawowego, wiec jesli zalezy wam na utrzymaniu wybranej barwy na paznokciach to nie jest to produkt dla was. Cena jest naprawde przystepna, dzialanie dobre, nie musze martwic sie, ze jak pojde spac to obudze sie z odbita na lakierze posciela . Kolejna rzecz, ktora nie do konca mi odpowiada to pedzelek, jest twardy, dlatego musimy delikatnie malowac, zeby nie zrobic sladow na swiezo pomalowanej plytce. Zuzylam pol buteleczki i konsystencja sie nie zmienila. Nie zauwazylam dodatkowego nablyszczenia, czy zmatowienia. 

Czy kupie ponownie? Nie wiem, mozliwe ze czasami dla odmiany po niego siegne. Jednak jak sie skonczy to wroce do Sally Hansen. 





piątek, 8 sierpnia 2014

Ulubiency ostatniego miesiaca.

Hej
W lipcu moj makijaz byl dosyc delikatny, jednak znalazlam kilka kosmetykow wartych uwagi.Od kilku tygodni jestem przeziebiona, wiec ciagle wycieranie nosa i kaszlenie, nie pozwala mi na malowanie ust, a podklad po kilku chwilach zostaje na chusteczce. O dziwo zaczelam czesciej uzywac perfum, bo tak szczerze mowiac nie zawsze o nich pamietalam. Z pielegnacji nic mnie nie zachwycilo, dalej lubie maselka z The Body Shop i ich zele, wode micelarna Garnier i krem z Ziaja. Kilka nowosci okazalo sie kosmetykiem godnym polecenia.



Zacznijmy od korektora pod oczy z KOBO - Modeling Iluminator, ktory zastapil mi innego ulubienca z Loreal. Kupilam go w Polsce, na promocji za 9,90zl. Ma bardzo dobre krycie, niska cene, dobrze sie utrzymuje, nie wysusza i dzieki dosyc jasnemu odcieniowi ladnie rozswietla okolice oczu.

Puder MAC Prep+Prime to moj pierwszy sypki produkt tego typu. Mialam juz 2 inne produkty wykonczeniowe/ matujace z tej firmy {Mineral Skin Finish Natural i Blot Powder}, jednak one nie spisaly sie az tak dobrze jak Prep+Prime. Kosmetyk ten bardzo dobrze matuje, jest wydajny, trwaly, latwo sie go aplikuje. Cena ok £20,50. Mimo tego, ze go polubilam jak sie skonczy chcialabym sprobowac jakis inny puder sypki, moze ten z NARS.

Perfumy Honey M. Jacobs'a dostalamw styczniu na moja rocznice, poczatkowo wydawalo mi sie ze jest bardzo nietrwaly i malo go uzywalam. Jednak zapach ten jest w sam raz na lato, wiec do niego wrocilam i o dziwo utrzymuje sie naprawde dlugo, czuje go dosyc mocno na ubraniach przez caly dzien. Cena £49,50.

Kredke do oczu z Oriflame w cielistym kolorze dostalam od mamy. Swietnie sie utrzymuje, ma piekny kolor nie jest bialy jak kredka NYX Milk, ale nie jest pomaranczowa jak Scandaleyes z Rimmel. Cena ??

Malinowa wode toaletowa z The Body Shop kupilam niedawo, ale polubilam ja za jej zapach i trwalosc. Utrzymuje sie podobnie do Honey. Uzywam ja na codzien. Slodki, owocowy zapach swietnie pasuje na upalne dni, mysle, ze w inne miesiace do niego nie wroce, ale teraz to strza w dziesiatke. Cena  £8.45.


Prawie polowa Sierpnia za nami, a ja dopiero wyskakuje z ulubiencami...



poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Mini zakupy Lipca i Sierpnia.


Hej
Dzis pokaze wam moje lipcowo-sierpniowe zakupy, beda to ostatnie produkty, ktore zakupie w tym miesiacu. Przede mna ogromny wydatek, najwiekszy w moim zyciu, wiec musze zacisnac pasa. 

Odkad zobaczylam paletke Naked 3 z Urban Decay zamarzylam o niej, jednak nie chce wydawac £37 na kilka cieni. Mloda firma Makeup Revolution London stworzyla paletke Iconic 3, bardzo podobna do tej, ktora tak bardzo chcialam miec. Czytalam, ze jakosc cieni i kolory sa super, wiec musialam sie skusic. Zamowilam ja na stronie Superdrug, poniewaz nie moglam jej nigdzie znalezc. Cena £4.
Wszyscy zachwalali pomadki z firmy Bourjois Rouge Edition Velvetskusilam sie na kolor Frambourjois, ktory jest malinowa czerwienia. Cena £8.99.


W Superdrug'u za £3.33 kupilam duze opakowanie szamponu Head and Shoulders, ktorego w mojej lazience nie moze zabraknac. W Tesco za £2.10 wzielam moj ulubiony zmywacz z Sally Hansen. W Boots znalazlam nowosc plyn micelarny z Nivea, kupilam z czystej ciekawosci. Cena w promocji £2.03. Moje wlosy okropnie sie pusza, myslalam nad olejkiem z Loreal, jednak zdecydowalam sie sprobowac suchy olejek z Organix. Moj zel do twarzy jest na wykonczeniu, skusilam sie na nowosc z Neutrogeny. Cena ok £3.00.


Wygralam tez super rozdanie u Pianinki, przesylka doszla. W koncu bede mogla sprobowac serii kokosowej z The Body Shop.



Jak tam wasze zakupy?




niedziela, 3 sierpnia 2014

Essence Colour Flash Mascara

Hej
W okresie letnim mam strasznie malo czasu na cokolwiek, a szczegolnie na blog. Kilka razy zabieralam sie za napisanie notki, ale jakos nie wiedzialam jak zaczac. Staram sie odwiedzac blogi innych dziewczyn, ale to tez mi srednio idzie.

Dzis pokaze wam dwie kolorowe maskary z firmy Essence- Colour Flash 01 miss early-greenbirdy i 02 miss sue blue, ktore sa swietnym rozwiazaniem na lato.

Od producenta:
może podkręcimy kolor? pogrubiające tusze COLOUR FLASH mascaras to prawdziwie wielozadaniowe mistrzostwo. możesz nakładać je jak zwykły tusz do rzęs, jako wierzchnią warstwę na tusz podstawowy, a nawet na włosy – zawsze dodając do swego looku kolorowe refleksy w odcieniu szmaragdowej zieleni, błękitu, fioletu i różu. Dwukolorowy look jest jeszcze bardziej trendy – pomaluj górne rzęsy czarnym tuszem, a dolne kolorowym lub odwrotnie. zaszalej i pomaluj różnymi kolorami rzęsy obu oczu – efekt wow! gwarantowany! możesz stosować kolorowy tusz też na włosy i łatwo usunąć go potem ciepłą wodą i szamponem. 

Sklad:

AQUA (WATER), PARAFFIN, SYNTHETIC BEESWAX, CARNAUBA (COPERNICIA CERIFERA) WAX, STEARETH-20, CETYL ALCOHOL, GLYCERYL BEHENATE, STEARETH-2, ALCOHOL DENAT., JOJOBA ESTERS, PANTHENOL, TOCOPHERYL ACETATE, TOCOPHEROL, CAPRYLYL GLYCOL, HYDROXYETHYLCELLULOSE, SIMETHICONE, METHYLPROPANEDIOL, AMINOMETHYL PROPANEDIOL, BHT, SILICA, MICA, SODIUM HYDROXIDE, CITRIC ACID, PHENOXYETHANOL, May contain: CI 19140 (YELLOW 5 lake), CI 42090 (BLUE 1 lake), CI 75470 (CARMINE), CI 77007 (ULTRAMARINES), CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE).

Opakowanie tuszu jest proste, plastikowe, w kolorze maskary z zoltym napisem. Szczoteczka jest klasyczna, dosyc duza. Obydwa kolory sa naprawde ladne, zielony- turkus i kobalt. Pierwsze kilka tygodni tusz jest bardzo mokry i ciezko nim sie maluje, poniewaz kolor slabo sie przenosil na rzesy. Aby uzyskac mocny kolor musimy nalozyc 3 warstwy. Podkrecenie jest znikome, pogrubienie tez srednie, jedynie wydluzenie w miare widac. Gdy pomaluje oko zielonym tuszem, oko wygada na chore, dlatego uzywam go tylko w polaczeniu z czarnym. Trwalosc tez jest srednia, maskara ta sie nie kruszy, jednak pod koniec dnia delikatnie rozmazuje sie pod okiem. Mimo wszystkich wad lubie ten produkt i siegam po niego jak nie mam ochoty na makijaz oka. Wystaczy troche koloru na rzesach i makijaz skonczony. Zaluje tylko ze pogrubienie i wydluzenie jest tak slabe. 


Producent mowi, ze mozna tego produktu uzywac na wlosy, ja jeszcze nie probowalam, moze jabym miala 15 lat mniej... 
W przyszlym roku te kupie jakis kolorowy tusz, jedna mysle, ze zainwestuje w produkt innej marki, bo chcialabym wiekszego pogrubienia i wydluzenia.


Na oku 3 warstwy.


Znacie jakies dobre, kolorowe tusze?