poniedziałek, 2 marca 2015

Ulubiency lutego 2015

Hej
W lutym nie znalazlam wielu perelek, jednak kilka kosmetykow zasluguje na opisanie w ulubiencach.
Zebym zaliczyla jakis produkt pielegnacyjny do najlepszych, musi naprawde widocznie dzialac, a niestety ja czesto nie zauwazam roznicy, albo musi pieknie pachniec i nie robic mi krzywdy. Z kolorowka jest dla mnie znacznie latwiej, wazny jest dla mnie kolor, trwalosc, wygoda aplikacji, cena.


Lakiery Essie kocham i ten cudowny roz  o wspanialej trwalosci / spokojnie wytrzymuje tydzien/ kupilam w TkMaxx i niestety nie znam jego nazwy. Jest podobny do Heute in the heat. Niestety jest juz na wykonczeniu i wystarczy mi pewnie na jeden raz. Na szczescie mam 3 inne piekne roze w zapasie, ktore pokaze w nastepnym wpisie. 
Maska Origins Clear Improvement swietnie oczyszcza pory, nawet moj partner zauwazyl roznice, wiec musi dobrze dzialac. Po uzyciu cera jest oczyszczona, gladka i miekka. Taka maska uzyta raz na tydzien naprawde poprawia stan skory. 
Pomadki Bourjois Rouge Edition Velvet maja piekne, mocne kolory, swietna trwalosc i nie wysuszaja zbytnio ust jak inne matowe szminki. Frambourjoise i Ole Flamingo uzywalam bardzo czesto w zeszlym miesiacu i bardzo polecam. Sama zdobylam kolejne kolory.

Znalezliscie jakies perelki w lutym?




44 komentarze:

  1. Maska mnie ciekawi,a kolor essie piękny;)

    OdpowiedzUsuń
  2. W życiu nie wykończyłam lakieru. Essie mam tylko jeden. Nic nie miałam poza tym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wykonczylam jakies 3 czy 4 lakiery Essie, innych nie ale mam kilka, ktore za niedlugo zuzyje

      Usuń
  3. kusi mnie ta maska :)
    podziwiam, że twój lakier wytrzymuje tyle czasu! u mnie mało który jest w stanie utrzymać się przez tydzień

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jak na razie tylko lakiery Essie tyle wytrzymuja, ale tez nie wszystkie

      Usuń
  4. Lakiery Essie tez kocham :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam nic, trochę żałuję :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę w końcu zdecydować się na zakupy z Origins, bo jakoś trwam przy sprawdzonych już produktach i podryfowałam w inne rejony, a za każdym razem przypomina mi się po fakcie ich oferta ;)

    Nie lubię kupować lakierów w TK Maxx, za każdym razem był niewypał. Szkoda mi kasy i wolę kupić normalnie, w drogerii :) Do tego mam pewność, że pędzelki są europejskie, czyli szerokie takie jak lubię.

    Rouge Edition Velvet przewija się na blogach jak w kalejdoskopie :) Mimo to wybieram inne marki, może kiedyś, przy okazji dorzucę do koszyka jeden na wypróbowanie.

    Moją perełką stał się róż Camelia z Chanel i seria błyszczyków Rich Colour z Bobbi Brown. Poza tym zaczynam przygodę z kosmetykami do włosów marki Alterna, kupiłam kilka sztuk i każdy ma szanse na sukces obok wielbionej serii Moisture Recovery z Joico. To tak na szybko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle, ze maseczki Origins sa naprawde swietne, wszystkie 3, ktore mam zprawdzaja sie wysmienicie.
      Tez nie jestem fanka Tk Maxxa, jednak nigdy nie zdarzylo mi sie kupic tam lakieru Essie z cienkim pedzelkiem. Zawsze mam te szersze.
      Jak dla mnie Rouge Edition sa najlepszymi pomadkami, ktore sprobowalam, chcialabym, zeby zrobili je w innej wersji niz matowe.

      Mi sprzydaloby sie cos dobrego do moich wlosow, bo moje baby hair okropnie stoja i nic ich nie wygladza. Wygladam jakby piorun mnie szczelil.

      Usuń
  7. Nie znam tych produktów, ale Origins chętnie bym poznała;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam na uwadze tę maskę, mam nadzieję że uda mi się ją kupić w jakiejś niższej cenie. Pomadki Bourjois mnie zachwyciły, ale dopiero niedawno kupiłam pierwszą z nowej nudziakowej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W UK co jakis czas sprzedaja zestaw 3 masek origins za £25. Ja mam juz 5 tych pomadek, ale na razie staram sie wykorzystac te dwie, ktore mam juz 10 miesiecy, bo termin za niedlugo sie konczy. Z nude mam tylko Nueist ale nie otworzylam jeszcze. Jakos nie jestem fanka jasnych pomadek.

      Usuń
  9. Pomadki Bourjois muszę wreszcie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam szminki Bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Maska Origins bardzo mnie ciekawi. Mam wersję nawilżającą i jestem nią zachwycona, więc ochota na wypróbowanie oczyszczającej jest tym większa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawilzajaca tez mam i tez lubie, mam tez biala.

      Usuń
  12. Strasznie żałuję, że w PL marka Origins jest niedostępna. Marzy mi się maska Drink Up Intensive.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny Essie! Mam podobny o nazwie Watermelon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W swietle wyszedl ten kolor jasniejszy, on odrobine wpada w burgund

      Usuń
  14. Tez zastanawiałam się cwatermelon to nie watermelon... Zaciekawilas mnie ta maseczka. Przy najbliższej okazji przyjrze jej się bardziej

    OdpowiedzUsuń
  15. Tez zastanawiałam się cwatermelon to nie watermelon... Zaciekawilas mnie ta maseczka. Przy najbliższej okazji przyjrze jej się bardziej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to na pewno nie watermelon, ten ma odrobine burgundu w sobie

      Usuń
  16. Ta maseczka kusi. Muszę o niej więcej poczytać. Podejrzewam, że swoje kosztuje, jednak na na prawde dobrej maseczce nie warto oszczędzać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koszyuje £23 za 100ml, ale poczekaj na promocje. Radze sprobowac zestawu 3, mozna je kupic co jakis zas w Boots za £25

      Usuń
  17. Zawsze przechodzilam obok Origins tak obojetnie a teraz mnie naprawde skusilas ta maseczka , co prawda mam na razie zapas masek na buzke i troszke ich pouzywam :) ale na ta bede miec oko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poczekaj, az znowu beda sprzedawac 3x75ml 3 roznych masek za £25. Wtedy sie bardzo oplaca, a wszystkie 3 sa cudne

      Usuń
  18. Przyjrzę się bliżej tej oczyszczającej masce z Origins :-)
    Szukam jakiejś tańszej alternatywy dla GlamGlow, a Origins chyba właśnie kosztuje mniej ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 100ml kosztuje £23, ale na pewno mozna to kupic taniej.

      Usuń
  19. Piękny Essiak, jakkolwiek się nazywa! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cudny, ale juz go przebil Heute in the Heat. Jedna warstwa robi cuda.

      Usuń
  20. Kosmetyki Origins bardzo mnie ciekawią. Widzę dużo pozytywnych opinii na blogach. :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Matowe pomadki Bourjois i mnie kuszą, ale nie jest to zakup pierwszej potrzeby :) Wiem, jak moje usta reagują na maty, więc to bardziej ciekawość w miarę świeżego kosmetyku na półkach drogerii. Jestem za to bardzo ciekawa maski - z Twojego opisu sądzę, że byłaby idealna i dla moich porów :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń