piątek, 30 stycznia 2015

DIPBROW™ Pomade - Anastasia Beverly Hills, czyli czy ten hit internetu podbil moje serce...

Hej
Od jakiegos czasu zaczelam zwracac wieksza uwage na moje brwi. Sa one niestety rzadkie i jasne, trudno mi je zapuscic. Moim ulubiencem od dawna jest Wibo Eyebrow Stylist, poniewaz podkreslenie nim brwi zajmuje mi minute, a kredka, czy cieniem musze sie troche pomeczyc. Dla proby kupilam DIPBROW™ Pomade - Anastasia Beverly Hills w kolorze Dark Brown, chcialam Medium Brown, ale nie bylo, a ja jestem w goracej wodzie kapana, wiec musialam miec to tu i teraz. Jego cena to okolo £14 za 4g produktu.
Wraz z pomada skusilam sie na pedzelekz Anastasia Beverl Hills no 12, ktory swietnie sie sprawdza do makijazu brwi.
Produkt ten dostajemy w czarnym kartoniku, a jego pojemniczek to szklany sloiczek z czarna zakretka. Otwor jest duzy, wiec nie ma problemu z jego nabieraniem. Pomada ma kremowa konsystencje, ciemno-brazowy kolor, ktory wedlug mnie ma odcien neutralny. Jest wydajna, jednak ja uzywam jej od czasu do czasu. Utrzymuje sie caly dzien bez problemu, trzyma wloski w ryzach, jednak aplikacja nie jest latwa i troche trzeba sie nameczyc, zeby nie zrobic sobie krzywdy. Efekt, ktory daje jest mocny, wiec Dipbrow uzywam do delikatnych makijazy. Pewnie jesli kupilabym jasniejszy odcien, uzywalabym go czesciej. Ja jestem leniuchem makijazowym i nie lubie marnowac za duzo czasu na malowanie brwi.


Plusami tej pomady sa trwalosc, wybor odcieni, trzymanie wlosow w ryzach, mozliwosc stopniowania koloru i efekt ktory daje. Mozna ja spokojnie dorysowywac pojedyncze brwi, jesli ma sie odpowiedni pedzelek. 
Minusem jest to, ze trzeba miec sprawna reke, zeby nie zrobic sobie krzywdy i malowanie zajmuje mi wiecej czasu niz np. produktem Wibo. 

Czy kupilabym ponownie? Raczej nie, moze skusilabym sie na kosmetyk Benefitu, ale Anastasia polecam tym, ktorzy lubia bawic sie makijazem, albo potrafia sie dobrze malowac/ ja do nich nie naleze/.






środa, 28 stycznia 2015

Fotki z Instagrama z ostatniego czasu, czyli gdzie bylam, jak mnie nie bylo


Hej
Dwa tygodnie stycznia spedzilam w mojej ukochanej Maladze, co prawda upalow nie bylo, ale slonce, rodzinka i relaks poprawiaja mi humor. Czesc z Was pewnie widziala te zdjecia na moim prywatnym Instagramie, ale postanowilam je Wam pokazac na blogu.

Malaga z samolotu.

Widok z okna w samolocie na terenie Andaluzji.

Widok z okna samolotu na terenie Anglii.

Kawka i ogladanie siostrzenca wygrywajacego 13-1.

Z moim Sloncem.

Port w Maladze.

Port.

Najlepsze lody na swiecie w lodziarni Mardel.

Dakota, czyli mieszanka psa i prosiaka.

Modelki.

Palmera jajeczna, uwielbiam, chociaz inne tez sa niczego sobie.

Lody dla Leny- Hello Kitty i Smerfy.

Nerja.

Nerja- domek w skale.

Nerja.

Mama pozuje corce.

El Torcal. Wyciagnelismy tesciowa na ponad godzinny spacer po skalkach i nawet przezyla, chociaz latwo nie bylo.


El Torcal.

Odkrycie wyjazdu- piwo z sokiem cytrynowym.

Koza.

Misericordia.

Churros con chocolate.

Natilla.

Nerja- Plaza De Espana.

Jakas roslinka w parku Las Palomas.

Lenka i slimaczki.

My.

Pozowanie i selfie.

Espetos.

Fritura Malaguena.


Pychotka.


Prawie lato.... mloda wracala z mokrymi spodniami i majtami... musialam na szybko nowe kupic.


Moj wczorajszy zakup, uzylam 3 razy i jestem super zadowolona.


Juz tesknie za Malaga, ciekawe kiedy tam znowu polecimy.




poniedziałek, 26 stycznia 2015

Poszalalam na zakupach ubraniowych


Hej
W styczniu poszalalam na wyprzedazach, ciezko bylo mi sie oprzec niskim cenom, poza tym w mojej szafie nie bylo prawie nic, co bym nosila. Moje zakupy sa glownie z H&M. Zdjecia sa w wiekszosci ze strony sklepu, poniewaz sama nie potrafie zrobic fotek ubraniom. 
Jasne jeansy kupilam w H&M online za £10 z £29.99 z darmowa przesylka, ciemne za £15 z £29.99 w sklepie stacjonarnym. Za bluze/sukienke zaplacilam £10 zamiast £24. Bluze w gornym prawym rogu kupilam za £5.75 z £12.99, a ta w lewym dolnym rogu za jakies £11 z £14.99. Koszule bawelniana mam za polowe ceny, czyli okolo £4 / posiadam kolor khaki/. Bezowy sweterek mam za £8 z £19.99.


W C&A kupilam okulary przeciwsloneczne w normalnej cenie 9.95€, poniewaz na wakacjach moje oczy caly czas cierpialy, a ja oczywiscie zapomnialam wziasc te ktore mialam w domu.
Naszyjniki byly za 3€ kazdy, obnizone z 10€. 

W hiszpanskiej Zarze ceny byly szokujaco niskie, ja jednak juz poszalalam w H&M, wiec wielam tylko dwie koszulki oversize za £3.95 € kazda. Sa poniecione, ale mam ogromna migrene i nie mialam ochoty ich prasowac do zdjecia.

W H&M skusilam sie tez na bluze w kwiaty za £14.99 i koszulke w czarno-biale paski, ktorej nie moge teraz znalezc. A w Primarku kupilam ciepla pidzamke z pingwinem, cena £12.

Mimo tego, ze prawie wrocilam do starej wagi... ale juz nad tym pracuje... to zauwazylam, ze H&M ostatnio produkuje strasznie duze bluzki/ bluzy/ swetry. Zamowilam wiekszosc M i jedna L i musialam pozamieniac na S, a naprawde jestem duza baba.

Jak tam wasze zakupy na wyprzedazach, poszalalyscie?