środa, 25 marca 2015

Naturativ Relaxing Body Butter- Pat and Rub Relaksujace Maslo Do Ciala

Hej
Na spotkaniu blogerek w Londynie otrzymalam dwa produkty firmy Naturativ, czyli Pat and Rub produkowane na zagraniczny rynek. Jednym z nich bylo Relaksujace Maslo do Ciala. Bardzo sie ucieszylam, ze bede mogla wyprobowac kosmetyki z tej marki, poniewaz nigdy nie mialam z nia do czynienia.


Od producenta:
Tworząc linię Relaksującą myśleliśmy o przyjemnej i skutecznej pielęgnacji ciała, ale także o odprężeniu dla zmysłów.
Nawilżające Masło do Ciała jest szczególnym kosmetykiem naturalnym o konsystencji tortowego kremu.
Bogactwo i wysokie stężenie maseł (np. masło shea, oliwkowe, kakaowe) i olei roślinnych sprawiają, że nawet bardzo sucha skóra jest znakomicie nawilżona i uelastyczniona.
Efekt zauważalny jest już po pierwszym użyciu.
Naturalne Masło do Ciała tworzy na powierzchni skóry nietłustą warstwę ochronną zapobiegającą utracie wody przez naskórek.
 Olejek z trawy cytrynowej poprawia wygląd skóry: wygładza i oczyszcza.
Relaksujące Masło do Ciała z łatwością wchłania się w skórę. Aromat kosmetyku relaksuje zmysły i odświeża umysł.
Kosmetyk naturalny z certyfikatem NATRUE.

Kompozycja:
masło shea* – nawilża i zmiękcza
masło kakaowe* – natłuszcza i uelastycznia skórę, łagodzi podrażnienia
masło oliwkowe* – wygładza i koi
olej babassu* – uelastycznia, nawilża, jest naturalnym filtrem UV
olejek z trawy cytrynowej* – poprawia wygląd skóry: wygładza i oczyszcza
squalane* (z oleju oliwkowego) – nawilża
ekstrakt z cytryny* – działa ujędrniająco i przeciwzapalnie
naturalna witamina E* – wygładza, ujędrnia, natłuszcza i nawilża
gliceryna roślinna* – nawilża
inne roślinne substancje natłuszczające i nawilżające*

*surowce naturalne i z certyfikatem ekologicznym



Sklad:
Aqua, Butyrospermum Parkii , Caprylic/Capric Triglyceride, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Orbignya Oleifera Seed Oil, Glycerin, Citrus Limon (Lemon) Fruit Extract, Cetearyl Alcohol, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Hydrogenated Olive Oil, Myristyl Myristate, Squalane, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Cetearyl Glucoside, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Parfum, Sodium Phytate, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol, Squalene, Cymbopogon Citratus Herb Oil, Citral, Geraniol, Limonene, Linalool, Isoeugenol, Citronellol

Moja opinia:
Maslo do ciala Naturativ znajduje sie w platsikowym sloiczku o pojemnosci 250ml. Jest zabezpieczone sreberkiem, co jest duzym plusem. Ma tylko 6 miesiecy waznosci do zuzycia po otwarciu, co dla niektorych moze byc problemem. Jego zapach jest jest dosyc intensywny, glownie czuc trawe cytrynowa i odrobine kokosu. Wolalabym, zeby bylo odwrotnie. Podoba mi sie ta won, chociaz zdecydowanie nie jest to cos co sprawiloby, ze bym sie zrelaksowala. Mysle, ze bardziej pobudza niz odpreza. Troche mi przypomina zapach tajskiego curry... nie zawsze chce pachnac jak jedzenie. Nie uzylabym go na wieksze wyjscie, bo moze gryzc sie z perfumami. Kosmetyk ten ma konsystencje gestego balsamu. W porownaniu do produktow z The Body Shop jest duzo rzadszy, nie nazwalabym go maslem. Swietnie nawilza, szybko sie wchlania i jest 100% naturalny. Mozna go zakupic na stronie Pat and Rub lub jesli mieszkacie w UK w sklepie EcoEuphoriaJego cena to 69zl/ £14.20. Czesto mozna znalezc je na promocji. Czy polecam to maslo? Zdecydowanie tak, chociaz sama wybralabym inny zapach. 



Drugim kosmetykiem, ktory otrzymalam byl Rewitalizujacy Zel Myjacy. Ten produkt sie u mnie nie do konca sprawdzil, co prawda dobrze myje, nie wysusza skory, ale slabo pachnie, a zapach to dla mnie najwazniejsza rzecz przy wyborze zelu po prysznic. Ja nie czuje praktycznie nic, troche natury. Nie jestem osoba, ktora uzywa tylko naturalne kosmetyki, wiec nie musze wydawac duzo na produkty tego typu. Staram sie go zuzyc jaknajszybciej, bo nie moge sie doczekac czegos ekscytujacego pod prysznicem... o zapachu mowa oczywiscie...
Jesli jednak wy stosujecie tylko kosmetyki naturalne to mozecie kupic ten zel tutaj lub tutaj, w zaleznosci gdzie mieszkacie. Jego cena to 45zl/ £9.50

Sklad:
Aqua, Ammonium Lauryl Sulfate, Lauryl Glucoside, Glycerin, Polyglyceryl-4 Caprate, Inulin, Coco-Glucoside, Citrus Limon (Lemon) Fruit Extract, Glyceryl Oleate, Vaccinium Macrocarpon (Cranberry) Fruit Extract, Benzyl Alcohol, Sodium Phytate, Dehydroacetic Acid, Parfum, Citral, Citronellol, Limonene, Citric Acid








czwartek, 19 marca 2015

Zuzycia ostatniego miesiaca.

Hej
W tym miesiacu jestem zadowolona z moich zuzyc. Staralam sie nie otwierac nic nowego, dopoki nie wykoncze starego kosmetyku i dobrze mi to wyszlo. Nigdy w zyciu na nawilzalam mojego ciala tak intensywnie, ale jak juz uzywam jakiegos produktu dlugo to bardzo chce, zeby szybko sie skonczyl.


Jakis czas temu od kuzynki dostalam moje pierwsze kosmetyki  z Bath and Body Works. W koncu wykonczylam super pachnacy zel i balsam do ciala. Ladnie pachnialy, byly w miare wydajne. Nawilzenie lotionu jak dla mnie bylo wystarczajace, ale do bardzo suchej skory sie nie nada. Dostepu do Bath and Body  Works nie mam, wiec pewnie produkty tej firmy juz u mnie nie zagoszcza. Szalu nie ma, wiec nie bede sie wysilac, zeby kupic kolejne opakowania.


Kolejny zmywacz Sally Hansen zuzyty, oczywiscie mam juz nowe opakowanie. Na Ebay kupilam skarpetki peelingujace z HolikaHolika, wydaje mi sie, ze coraz slabiej na mnie dzialaja. Juz raczej nie zamowie, bo kupilam swietna tarke z Soap and Glory, ktora jestem zachwycona.
Fuss Wohl to moj pierwszy w zyciu krem do stop, jestem z siebie dumna, ze go zuzylam. Byl ok, ale nie mam za bardzo porownania. Teraz zaczne Heel Genius z Soap and Glory.


Krem do rak Isana, to chyba pierwszy produkt tego typu, ktory wykonczylam. Trwalo to wieki, ale dalam rade. Dobrze nawilza, chociaz uczucie tlustych rak mnie strasznie irytuje. Zaczynam Hand Food z Soap and Glory.
Plyn micelarny Loreal jest swietny i czasami kupuje, jak widze go na duzej promocji, ale jest duzo mniej wydajny od Garnier.
Zel peelingujacy z Ziaja nie byl moim ulubiencem, malo sie pienil, nie zmywal makijazu i grudki mnie denerwowaly, a wedlug mnie wcale nie zdzieraly martwego naskorka.


Rimmel Match Perfection to podklad, ktorego uzywalam glownie do rozjasniania, lub rozrzedzania innych fluidow. Jak dla mnie ma za male krycie i slaba trwalosc. Chyba przyzwyczaiłam sie do Colorstay. Teraz mam dwa podklady z Bourjois i sie zastanawiam, czy kupic ponownie jakis mocno kryjący, czy sobie odpuscic. Mam nadzieje, ze od slonca moja cera sie poprawi.
Kredka z Maybelline Chromatics, byla dosyc miekka, ale miala piekny kolor i super trwalosc. Bylam bardzo zadowolona.
Perfumy z The Body Shop pachnialy troche jak jakies lekarstwo, na lato ujda, ale teraz na sile je wykonczylam, bo bym chciala zaczac uzywac mgielki, ktore na mnie czekaja, a nie lubie miec tysiaca otwartych butelek.




czwartek, 12 marca 2015

Spotkanie Blogerek Urodowych w Londynie - 21.02.201

Hej
Niecale trzy tygodnie temu w Londynie odbylo sie spotkanie blogerek urodowych. Organizatorka byla Patrycja z bloga Kosmetyczna Wyspa. Spotkanie bylo w malym siedmioosobowym gronie / nie liczac dwoch Łukaszow i synka Patrycji/, co wedlug mnie bylo wielkim plusem. Odkad prowadze bloga marzylam o poznaniu innych dziewczyn, ktore uwielbiaja kosmetyki tak jak ja. Wszystkie jestesmy gadulami, dlatego nastepnym razem bedziemy musialy zrobic dwudniowy meeting. Zaczelysmy od opowiadania o sobie, pozniej przez Skype mialysmy konferencje z Pania Hania Łopuchow  z Femi. Natalia z kanalu Baby Jane Hudson mowila nam jak to jest krecic filmiki na You Tube. Kasia z bloga KateWo obdarowala nas wlasnorecznie stworzonymi perfumami i mydelkami, ktore pachna i wygladaja tak pieknie, ze ma sie ochote je zjesc.


Na gorze od lewej: Ania, Ja, Kasia, Zuzanna
Na dole od lewej: Monika, Patrycja, Natalia



Niestety zdjecia wyszly sredniokorzystnie ;) 

Spotkalysmy sie w pubie Whe White Hart niedaleko stacji Waterloo


Upominki:

Cuda od Kasi

Naturalne woski i zel ze sklepu Ecoeuphoria


Produkty od PatAndRub, ktore w UK maja nazwe Naturativ. Mozna je kupic na stronie EcoEuphoria.

Torba od Allbag

Upominek od Phenome.



W spotkaniu uczestniczyly:

 Patrycja
http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

 Ania
http://aniascollection.blogspot.co.uk/

 Kasia
http://polskieblogikobiecenaswiecie.blogspot.co.uk/
http://www.katewo.blogspot.co.uk/

 Natalia
https://www.youtube.com/user/saxa21/videos

 Monika
http://monikowyswiat.blogspot.co.uk/

 Zuzanna
http://www.rozanypoliczek.blogspot.co.uk/

 Natalia
https://www.youtube.com/user/saxa21/videos

Spotkanie bylo wspaniale, dziewczyny przesympatyczne, a organizacja zaskoczyla mnie bardzo pozytywnie, bo nie spodziewalam sie takiego profesjonalizmu poza granicami Polski heh.


Dziekuje Dziewczyny i do zobaczenia w Maladze na kolejnym spotkaniu. 







czwartek, 5 marca 2015

Zdobycze lutego 2015

Hej
W lutym odrobine poszalalam, mimo tego, ze nic mialam nie kupowac . Potrzebowalam jakiejs odzywki wygladzajacej moje puszace sie wlosy i postawilam na Dove Pure Care Dry Oil Conditioner. Na razie nie zauwazylam roznicy w stanie moich wlosow. Mam zamiar powrocic do olejowania i moze nabede olej lniany. Cena tego kosmetyku jest dosyc duza, bo £5.99, ja kupilam ja za £2.99, ale nastepnym razem kupie jakas tansza. Chcialabym maske Kallos, ale niestety nie mam dostepu.
Woda micelarna z Loreal sie skonczyla, wiec wrocilam do mojej ulubionej z Garnier. Jej cena to £4.99, ale ja zawsze ja kupuje na promocji, tym razem zaplacilam okolo £2.50.



Moj ulubiony zmywacz z Sally Hansen jest na wykonczeniu, wiec oczywiscie wzielam kolejny. Cena to £2.10. 
Mam zestaw do sempli na paznokciach z Essence, ale malo ktory lakier sie do niego nadawal, wiec za kupilam bialy i czarny lakier z tej samej firmy. Cena £1,50.
W magazynie Elle jako prezent byla miniaturka nowej maskary Benefit Roller Lash. Jestem jej bardzo ciekawa, bo slyszalam tylko same dobre opinie. Cena gazety to £4. 


Na stronie www.fragrancedirect.co.uk zakupilam dwa lakiery Essie- Status Symbol i przecudny Haute in the Heat. Ich cena to £2.49 plus przesylka £1.99.


W drogerii Boots jest promocja 3for2 na moje ulubione pomadki Bourjois Rouge Edition Velvet. Chcialam czekac na nowe odcienie, ale stwierdzilam, ze nudziaki nie sa dla mnie. Skusilam sie na Personne Ne Rouge, Nude-ist oraz Ping Pong. Za 3 zaplacilam £17,98. 


Lato sie zbliza i zapowiada sie, ze przez 8 miesiecy w roku bede chodzic w sandalach, na ebay kupilam wiec koreanski peeling do stop. Cena to £3.89


Na spotkaniu blogerek w Londynie dostalam od Moniki z bloga  http://monikowyswiat.blogspot.co.uk/ lakier Essie Super Bossa Nova, oraz podklad Bourjois Healthy Mix w odcieniu 53, bedzie w sam raz jak sie troche opale, bo na razie mam odcien 52, ktory jest dla mnie za ciemny.


Jak tam wasze zakupy w lutym?



poniedziałek, 2 marca 2015

Ulubiency lutego 2015

Hej
W lutym nie znalazlam wielu perelek, jednak kilka kosmetykow zasluguje na opisanie w ulubiencach.
Zebym zaliczyla jakis produkt pielegnacyjny do najlepszych, musi naprawde widocznie dzialac, a niestety ja czesto nie zauwazam roznicy, albo musi pieknie pachniec i nie robic mi krzywdy. Z kolorowka jest dla mnie znacznie latwiej, wazny jest dla mnie kolor, trwalosc, wygoda aplikacji, cena.


Lakiery Essie kocham i ten cudowny roz  o wspanialej trwalosci / spokojnie wytrzymuje tydzien/ kupilam w TkMaxx i niestety nie znam jego nazwy. Jest podobny do Heute in the heat. Niestety jest juz na wykonczeniu i wystarczy mi pewnie na jeden raz. Na szczescie mam 3 inne piekne roze w zapasie, ktore pokaze w nastepnym wpisie. 
Maska Origins Clear Improvement swietnie oczyszcza pory, nawet moj partner zauwazyl roznice, wiec musi dobrze dzialac. Po uzyciu cera jest oczyszczona, gladka i miekka. Taka maska uzyta raz na tydzien naprawde poprawia stan skory. 
Pomadki Bourjois Rouge Edition Velvet maja piekne, mocne kolory, swietna trwalosc i nie wysuszaja zbytnio ust jak inne matowe szminki. Frambourjoise i Ole Flamingo uzywalam bardzo czesto w zeszlym miesiacu i bardzo polecam. Sama zdobylam kolejne kolory.

Znalezliscie jakies perelki w lutym?