niedziela, 24 maja 2015

Zdjecia z Instagramu


Dawno nie wstawilam fotek z Instagrama, wiec dzis, w przerwie w pakowaniu wrzuce troche zdjec. Pewnie to bedzie ostatni post przez kilka kolejnych tygodni, moze nawet z miesiac. Mam nadzieje, ze szybko bede mogla wrocic do blogowania. 

Kwiaty wszedzie.

Ciacha.

Domki w Mersea.

Angielska plaza.

Zdechly krab.

Wiosna.

Park rozrywki w Southend.

Fish and chips.


Ciasto ''cos z niczego'', gdy ma sie glod na slodkie. 

Piwko po wietnamsku. 

Beef stew po wietnamsku. 

Motylek.

Sandalki, ala lata 70. / Te z posta zakupowego oddalam/
Troche wialo w Stonehenge/

Selfie.

Moja milosc.

Pakowanie.

Lisek ogrodkowy.

Nowe sandaly Minnetonka.

Piwko w Cirencester.

Sunday Lunch.

Kwiatuszek.

Radosc.

Melissa Marilyn


W srode czeka mnie trasa 2240km do Malagi. Pierwszy raz bede jechala taka odleglosc, ale na szczescie z dwoma postojami na sen. Trzymajcie za mnie kciuki. 






















środa, 20 maja 2015

Zuzycia ostatnich tygodni.

Dzis pokaze wam kolejna porcje moich zuzyc z ostatnich tygodni. Nie jest tego za wiele, ale moglo byc gorzej. Wiekszosc to pielegnacja.

Odzywka z firmy Loreal byla beznadziejna, mocno puszyla moje wlosy, wiec jesli juz jej uzywalam to przed myciem, a pozniej nakladalam cos wygladzajacego. 
Head and Shoulders jak zwykle dobrze sie spisywal.

Odzywke Brazil Nut z The Body Shop mam chyba ponad rok i nie potrafilam jej zuzyc, w koncu wcieralam we wlosy corki. Jednego dnia mi wlosy obciazala, a drugiego puszyla, a ponoc powinna ujarzmiac baby hair.
Ocet malinowy z Yves Rocher poza cudownym zapachem nie robil nic, nie zauwazylam jakiegos dodatkowego basku. 
Krem z Pharmaceris z kwasem migdalowym dobrze robil mojej cerze, chociaz nie zwalczyl tradziku, ale juz nie bede mogla go uzywac przez wieczne slonce w Hiszpanii. 

Plyn micelarny z Garnier bedzie u mnie chyba juz na zawsze. 
To juz przedostatnie opakowanie Femfresh, ktore bede uzywala. W Hiszpanii pewnie skusze sie na Ziaja.



Zel do twarzy z Garnier wygralam kiedys w rozdaniu. Dobrze oczyszczal, ale tez przesuszal twarz. Na pewno nie kupie ponownie. 
Wibo Eyebrow Stylist to moj ratunek jak nie mam czasu na makijaz. Lubie, chociaz idealem nie jest. Mam juz kolejny w uzytku. Ostatnio polubilam sie z pomada z Anastasia, bo w koncu ogarnelam jak ja aplikowac, zeby nie zrobic za mocnego efektu.


Jest tego mniej niz myslalam. 


środa, 13 maja 2015

Mini zakupy kosmetyczne.


Moje zakupy w ostatnich tygodniach byly bardzo podstawowe, jednak kilka rzeczy sie uzbieralo. Kusza mnie ostatnio lakiery do paznokci, ale probuje sie powstrzymac, bo zazyczylam sobie na urodziny zestaw do hybryd, mam nadzieje, ze sie z nimi polubie. 


Na zapas kupilam zmywacz Sally Hansen i dwie wody micelarne z Garnier. 



Konczy mi sie zel do mycia twarzy, zdecydowalam sie na Pure Activ Fruit Energy z Garnier. Do mycia pedzli chcialam kupic cleanser z MAC, ale stwierdzilam, ze chwilowo wystarczy mi mydlo antybakteryjne Carex.


Co jakis czas potrzebuje mocniejszego oczyszczenia skory glowy, wiec jak zwykle kupilam szampon Head&Shoulders. Za dwa tygodnie bede zyla w upale 30-45C, wiec filtry do ciala na pewno sie sprzydadza. Skusilam sie na ogromne opakowanie Vichy.


Moja siostra znalazla na wyprzedazy pincete Tweezerman za £5.24, a normalna cena to ponad £20. Juz mam rozowa, ale w takiej cenie nie moglam nie kupic. I jak zwykle do koszyka wpadl zel od Femfresh. 

Mam malo czasu na blogowanie, musze zalatwiac wiele spraw zwiazanych z przeprowadzka. Nie wiem tez, co bedzie w poczatkowych tygodniach po przeprowadzce, bo pewnie nie bede miala internetu, ale zobaczymy. 



czwartek, 7 maja 2015

Zakupy niekosmetyczne- Michael Kors, New Balance, Next, Ray Ban

Od dluzszego czasu marzylam o torebce Michaela Korsa. Mialam kilka typow, ktore co kilka miesiecy sie zmienialy... zreszta widzialyscie je u mnie na blogu w zachciewajkach. W grudniu stwierdzilam, ze nie chce wydac tak duzych pieniedzy i skusilam sie na torebke angielskiej firmy Modalu, ktorej cena w promocji wyniosla polowe tej od MK. Jestem z niej mega zadowolona, bo ma swietna jakosc, jednak dalej myslalam o Korsie. Jak tylko mialam przyplyw gotowki zamowilam piekna fuksjowa Selme w rozmiarze medium. Jestem zachwycona. W sam raz do slonecznej Hiszpanii. Tego koloru szukalam wszedzie i znalazlam tylko na stronie Harrods. Jej cena to £260 plus przesylka. 


 Nie moglam zlapac prawdziwego koloru, dlatego pokazuje go wam na zdjeciu ze strony Harrods.



Jakis czas temu bylam w centrum handlowym w poszukiwaniu prezentu dla siostry i weszlam do sklepu Office. Na stojakach z butami z przecena zauwazylam jedna pare butow New Balance 574, w kolorze ktory mi sie bardzo podobal i akurat w moim rozmiarze. Nie moglam ich nie kupic. Ich cena to £45 obnizona z £69,99.




Na stronie Next znalazlam sliczne skorzane sandalki, ktore caly czas byly wysprzedane. Jak tylko uzupelnili rozmiary to po chwili juz ich nie bylo. W koncu jak zobaczylam, ze moj rozmiar jest dostepny to szybko go kupilam. Ich cena to £56 jednak mialam znizke £15. Chcialam cos wygodnego, na codzien, jednak nie chcialam plaskich sandalow. 




Jak juz poszlam odebrac sandaly ze sklepu to zdecydowalam sie tez na szorty. Wczesniej bylam w H&M i wiekszosc spodenek byla mega krotkich, a ja niestety do szczuplych osob nie naleze i z tylkiem na wierzchu wygadam zle, poza tym mam grube uda i w dluzszych mi wygodniej. Ich cena to £18. 



Za 3 tygodnie przeprowadzam sie do Hiszpanii, wiec sprzydadza sie mi porzadne okulary przeciwsloneczne. Zdecydowalam sie na Ray Ban w modelu Justin 4165. Chcialam rozowe, ale w koncu zdecydowalam sie, ze sama sobie wybiore przod, boki i szkla. Zamowilam je na stronie producenta. Cena to £118. Moglam wybrac jakis napis na bokach oprawek i na pokrowcu. 


Z kosmetycznych rzeczy zakupilam tylko mydlo, dwa plyny micelarne Garnier i zmywacz Sally Hansen na zapas. Jest kilka rzeczy, ktore mnie mega kusza, ale to moze za miesiac lub za dwa. Bardzo bym chciala Meteoryty Guerlain, Beuty Blender i jakas paletke Zoeva,  albo The Balm.